Biznes Ludzie Pieniądze

Harvard to nie Księżyc. Jest w zasięgu ręki

mib
23.06.2010 , aktualizacja: 23.06.2010 20:44
A A A Drukuj
Są młodzi, ambitni, a Uniwersytet Harvarda jest dla nich tylko środkiem do osiągnięcia znacznie ambitniejszych celów. Czterech laureatów konkursu "Droga na Harvard" otrzymało od klubu polskich absolwentów tej uczelni bilety do Bostonu, gdzie młodzi naukowcy będą ubiegać się o indeksy.
Do konkursu, któremu patronuje "Gazeta Wyborcza", zgłosiło się 970 osób. Każdy musiał napisać esej i przejść rozmowę kwalifikacyjną. - Wybraliśmy tylko cztery osoby, ale zwycięzcami są wszyscy. Bo wszyscy pokonali to, co w drodze na Harvard jest najtrudniejsze: lęk - powiedział Krzysztof Daniewski, prezydent klubu polskich absolwentów Uniwersytetu Harvarda, wręczając nagrody.

• Aleksandra Tylewicz jest uczennicą Gimnazjum nr 1 w Zielonej Górze. Przyszłość wiąże z medycyną i biotechnologią. Harvard College to dla niej tylko wstęp, a cel to pomoc ludziom chorym na cukrzycę. Aleksandra gra na gitarze, bywa na imprezach.

• Oskar Kociał uczy się w Miejskim Gimnazjum nr 1 w Dębicy. Jego specjalizacje to fizyka i astronomia. Wygrał wiele konkursów, prowadził też prezentację na Uniwersytecie Rzeszowskim. Napisał esej o tacie, którego uważa za najlepszego nauczyciela.

• Kamila Jóźwik z Lublina jest na trzecim roku biologii na Uniwersytecie Warszawskim. Uczestniczyła już w wielu projektach badawczych, m.in. w Oksfordzie i Cambridge. Teraz zajmuje się głównie stabilnością i naprawą DNA.

• Paweł Woźniak skończył technikum w Zespole Szkół Elektronicznych w Zduńskiej Woli. Buduje pojazdy z napędem odnawialnym. Ogłoszenie o konkursie znalazł w numerze „Wiedzy i Życia”, który kupiła mu mama. Jak sam twierdzi - tylko dzięki temu wysłał zgłoszenie.

Więcej informacji o konkursie: www.harvardclubofpoland.org

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy