Biznes Ludzie Pieniądze

GUS: Sprzedaż detaliczna w maju w górę, bezrobocie w dół

Patrycja Maciejewicz, Reuters
24.06.2010 , aktualizacja: 24.06.2010 11:17
A A A Drukuj
W maju sprzedaż detaliczna zwiększyła się w ujęciu rocznym o 4,3 proc. To lepiej od prognoz analityków, którzy spodziewali się wzrostu o 3,2 proc. Stopa bezrobocia spadła do 11,9 proc.
Na podstawie wyników badań stworzymy raport o polskiej przedsiębiorczości
Na podstawie wyników badań stworzymy raport o polskiej przedsiębiorczości
Dane te dobrze wyglądają na tle wyników z kwietnia, kiedy to w sklepach wydaliśmy o 1,6 proc. mniej niż rok wcześniej.

Po raz pierwszy od wielu miesięcy, ekonomiści sami nie do końca wierzyli w swoje prognozy. Z jednej strony mieli przeczucie, że w maju częściej powinniśmy bywać w sklepach, po tym jak te zamknięte przez trzy kwietniowe weekendy wypościły największych amatorów zakupów.

Ale z drugiej, w maju przyszła powódź. Oczywiste więc, że kto walczy z wodą, przestaje robić obfite zakupy. Nie stroi się, nie upiększa, nie rozgląda za nowym autem. Ekonomiści zaczęli więc wieszczyć kolejny słaby miesiąc dla handlowców.

Do czasu, gdy GUS podał majowe dane o produkcji przemysłowej. Okazało się że na wyniki przemysłu powódź nie wpłynęła, choć część zakładów nie pracowała nie tylko dlatego, że wdarła się tam woda. Niektóre firmy borykały się z opóźnieniami dostaw, dlatego, że kłopoty mieli ich poddostawcy, lub dlatego że powódź zniszczyła infrastrukturę dojazdową. Tymczasem niespodzianka - w maju produkcja urosła o rekordowe 14 proc.

Ekonomiści ING Banku Śląskiego jeszcze przed powodzią prognozowali, że w maju sprzedaż wzrośnie o 6 proc. Potem obniżyli prognozę do 3 proc. wzrostu. W końcu zastrzegli, że korekta może być zbyt duża.

- Dane są lepsze od oczekiwań, widoczne jest odbicie w porównaniu z poprzednim miesiącem, kiedy mieliśmy kumulację negatywnych jednorazowych czynników, takich jak żałoba narodowa. Teraz widzimy powrót do normalności. Dane są zgodne z danymi o produkcji, gdzie widzieliśmy wzrost w kategorii meble, RTV i AGD. Oznacza to, że prawdziwy popyt konsumpcyjny się odbudowuje - komentuje Urszula Kryńska, ekonomistka Banku Millennium w Warszawie.

Notowania złotego i ceny długu nie zareagowały na dane o sprzedaży. - Nie ma żadnej reakcji. Na pewno inwestorzy więcej wagi będą dziś przywiązywali do giełd i nastrojów na światowych rynkach - mówi Adrian Skubij z ING Banku Śląskiego.

Poprawia się również sytuacja na rynku pracy wciąż się poprawia. Stopa bezrobocia spadła do 11,9 proc. z 12,3 proc. miesiąc wcześniej. Ministerstwo Pracy prognozowało 12 proc. Liczba zarejestrowanych bezrobotnych w końcu maja wyniosła 1.907,9 tys., czyli była niższa o 65,8 tys. (3,3 proc.) niż przed miesiącem, a w ujęciu rocznym wzrost wyniósł 224,5 tys. (13,3 proc.).



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów