Już w przyszłym tygodniu GM może złożyć prospekt emisyjny oferty publicznej. Koncern był notowany na giełdzie przez 100 lat, ale w zeszłym roku wycofał akcje z parkietu, szykując się do bankructwa. Powrót GM ma być finansowym i politycznym fajerwerkiem. Według nieoficjalnych doniesień banki JP Morgan i Morgan Stanley już zgodziły się przeprowadzić ofertę za stawki pięć razy niższe od obecnych.
Jeśli GM zbierze 20 mld dol., będzie to największa oferta publiczna w USA od dwóch lat. Kapitalizacja giełdowa GM wyniosłaby 80-90 mld dol., więcej niż Forda (38 mld dol.) i niewiele mniej niż Toyoty (120 mld dol.).
Dochody ze sprzedaży akcji pozwoliłyby koncernowi zwrócić część z 50 mld dol. pomocy publicznej, którą dostał przed rokiem. Byłby to wielki propagandowy sukces administracji prezydenta Baracka Obamy.