Biznes Ludzie Pieniądze

W Europie protesty przeciwko reformom emerytur i oszczędnościom

ml, PAP
25.06.2010 , aktualizacja: 25.06.2010 12:39
A A A Drukuj
Czwartkowe protesty francuskich związków zawodowych, m.in. w transporcie kolejowym, lotniczym i komunikacji miejskiej, będące zapowiedzią kolejnych strajków, które mogą ciągnąć się tygodniami, paraliżowały cały kraj
Tysiące pracowników kolei i pozostałych gałęzi sektora transportu opuściło stanowiska pracy. W ciągu dnia zastrajkowali też nauczyciele i urzędnicy.

Kursował jedynie co drugi pociąg zarówno w komunikacji regionalnej, jak i międzynarodowej oraz w połączeniach TGV.

Na paryskich lotniskach Orly i Charles de Gaulle w godz. 7-14 zmniejszono o 15 proc. liczbę lotów.

Związkowcy zapowiadali, że czwartkowe strajki to tylko przedsmak protestów planowanych przez nich na wrzesień, kiedy reforma emerytalna ma być akceptowana przez parlament.

Francuski rząd ujawnił planowaną reformę systemu emerytalnego w ubiegłym tygodniu, przekonując, że bez znaczących zmian będzie on generował znaczny deficyt budżetowy.

Kluczowym punktem rządowego planu jest podniesienie minimalnego wieku emerytalnego do 62 lat. To wciąż mniej niż u wielu sąsiadów Francji, ale i tak jest to źle widziane w kraju, w którym emerytura w wieku 60 lat uważana jest za jedno z praw człowieka.

Rządowy projekt przewiduje też podwyższenie okresu składkowego, po którym można przejść na pełną emeryturę. Dziś to 40,5 roku, ma być 41,5. Zlikwidowana zostanie także część przywilejów pracowników sektora publicznego, np. matki trójki dzieci nie będą już mogły przechodzić na emerytury po 15 latach pracy. Pracownicy państwowi będą też płacić składki w wysokości 10,55 proc. pensji, tak jak sektor prywatny, zamiast dzisiejszych 7,85 proc.

Podobne protesty mają miejsce we Włoszech. Do strajku generalnego organizowanego przez Włoską Generalną Konfederację Pracy (CGIL) przystąpili też pracownicy transportu.

W godz. 10-14 stają autobusy, pociągi i metro. Udział w strajku, który jest protestem przeciwko przedsięwzięciom oszczędnościowym rządu, zapowiadają również pracownicy linii lotniczych. W domach pozostali w piątek pracownicy sektora publicznego. Strajkować zamierza część pracowników przemysłu samochodowego.

CGIL twierdzi, że rządowy program oszczędnościowy, przewidujący redukcję wydatków państwa i samorządów o 24 mld euro, godzi przede wszystkim w najbiedniejszych. Związkowcy domagają się od rządu działań, które ożywiłyby wzrost gospodarczy

Na 1 lipca zapowiedzieli strajk pracownicy włoskiego sądownictwa, które również zostało objęte planem oszczędności

Przeciwko oszczędnościom protestowało też kilkudziesięciu demonstrantów w Bukareszcie przeciwko rządowemu programowi oszczędnościowemu.

Około 600 osób wzięło udział w demonstracji, żądając od prezydenta Traiana Basescu, by nie zatwierdzał cięć pensji i emerytur.

Jednak trybunał konstytucyjny oznajmił dziś, że część kroków przewidywanych w programie oszczędnościowym uzgodnionym przez rząd Rumunii z MFW jest niezgodna z konstytucją.

Plan ogłoszony przez premiera Emila Boca przewiduje obniżenie o 25 proc. wynagrodzeń w sektorze publicznym i o 15 proc. emerytur. Według premiera cięcia są konieczne, by utrzymać deficyt budżetowy na poziomie 6,8 proc. PKB, co jest warunkiem uzyskania przez kraj wielomiliardowej pożyczki z Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Po latach wzrostu PKB Rumunii spadł w ubiegłym roku o 7,2 proc. MFW prognozuje spadek także w tym roku, ale już tylko o 0,5 proc

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos