Liderzy G8 - największych rozwiniętych gospodarek świata:
USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Włoch, Japonii, Kanady i Rosji - spotykają się dziś w Huntsville, około 220 km na północ od
Toronto. - Zajmiemy się najbardziej palącymi problemami - powiedział kanadyjski premier Stephen Harper. Obiecał, że tym razem światowi przywódcy zaproponują konkretne rozwiązania problemów. W sobotę liderzy G8 mają dołączyć w Toronto do przywódców innych krajów w tym wielu rozwijających się i obradować podczas szczytu G20.
Główne tematy rozmów G8 to utrzymanie
wzrostu gospodarczego na świecie i odbudowa zaufania w czasie kryzysu finansów publicznych, który uderzył głównie w Europę. - Ożywienie gospodarcze na świecie idzie lepiej, niż oczekiwano, ale przy różnych prędkościach - ocenił prezydent UE Herman Van Rompuy. - Odzyskanie wiarygodności polityk budżetowych idzie w parze ze strategiami wzrostu gospodarczego - dodał.
Dużo miejsca przywódcy z pewnością poświęcą wprowadzaniu drastycznych reform budżetowych w Europie mających na celu obniżenie deficytów budżetowych i zahamowanie wzrostu
długu publicznego. Amerykanie obawiają się, że tak szybkie cięcia wydatków mogą doprowadzić do ponownego spowolnienia gospodarczego na świecie. Kanclerz Niemiec Angela Merkel argumentuje jednak, że niemiecki sposób ograniczania wydatków może być przykładem do naśladowania. - Będziemy mieli owocne, ale i sporne debaty na ten temat - mówi Merkel.
Ale perspektywy wzrosty na świecie i bolesne reformy finansów publicznych nie będą jedynymi tematami spotkań G8 i G20. Przywódcy z pewnością poruszą też tematy reformy systemu finansowego na świecie czy podatku od banków. Głównymi tematami rozmów będzie też bezpieczeństwo na świecie czy pomoc najbiedniejszym.
Podczas szczytu zostanie zaprezentowany raport "Muskoka Accountability Report", który ocenia wpływ spotkań G8 i podejmowane na nich decyzje na takie dziedziny, jak: rozwój gospodarczy, efektywność pomocy, zdrowie, edukacja, bezpieczeństwo i pokój na świecie czy środowisko.
"Zbyt często międzynarodowe spotkania nie spełniały oczekiwań i obietnic. Wyzwaniem dla szczytu G8 i G20 jest to, by były czymś więcej niż pustymi słowami" - napisał w kanadyjskim dzienniku "Globe and Mail" debiutujący na takim spotkaniu brytyjski premier David Cameron.