- Osoby powyżej 50. roku życia mają często duże doświadczenie zawodowe. Ale mają też trudności w poruszaniu się po rynku pracy - mówi Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego. - Dlatego chcemy im zapewnić dodatkowe szkolenia. Albo wsparcie finansowe dla tych, którzy chcą założyć własną firmę - dodaje.
Program 50+ działa już od wielu miesięcy, ale teraz ma być bardziej intensywny. W piątek w
Warszawie zaczął się cykl spotkań informacyjnych, na których wszyscy zainteresowani będą mogli dowiedzieć się więcej o wsparciu, jakie mogą uzyskać.
Pieniądze z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki (jedna z części unijnych funduszy na lata 2007-13) są dzielone na dwa sposoby. Pierwsza, największa transza idzie na szkolenia. Do tej pory z treningów
kwalifikacji zawodowych, szkoleń zawodowych itp. skorzystało ponad 59 tys. osób w wieku 55-64 lat. A ma być jeszcze więcej - ponad 150 tys.
Czego dotyczą szkolenia? Przykładowo, jedno z nich, organizowane na Mazowszu (projekt "Zawody na trudne czasy"), przygotowuje do pracy przedstawiciela handlowego, pracownika infolinii,
telemarketera i pracownika telefonicznej windykacji należności. Uczestnicy będą też mieli możliwość ukończenia kursu na prawo jazdy kategorii B oraz przygotowania się do rozmowy o pracę. Informacje o tym szkoleniu można uzyskać pod adresem www.zostanhandlowcem.pl.
Inny projekt szkoleniowy jest organizowany przez NOVA Centrum Edukacyjne. Obejmuje pięć szkoleń z zakresu technologii informatycznych (np. warsztaty dtp - komputerowego składu publikacji).
Jak twierdzi Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, te szkolenia przynoszą całkiem dobre efekty. - 35 proc. z przeszkolonych osób znalazło zatrudnienie w ciągu sześciu miesięcy - mówi Bieńkowska.
Unijna pomoc dla starszych pracowników nie ogranicza się jednak tylko dla szkoleń. W ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki jest też oferowane specjalne wsparcie dla tych osób powyżej 55. roku życia, które decydują się na rozpoczęcie samodzielnej działalności gospodarczej. W zależności od województwa wsparcie na założenie własnej mikrofirmy wynosi od 18 do 40 tys. zł. Dodatkowo można się ubiegać o tzw. wynagrodzenie pomostowe. Przez pierwsze 12 miesięcy istnienia firmy jej właściciel dostaje z unijnego
budżetu miesięczną pensję minimalną - 1300 zł. I tutaj też efekty są dobre. 93-95 proc. firm objętych tą formą wsparcia przeżywa co najmniej jeden rok - licząc od momentu zakończenia wypłaty pomocy.
- Stosunkowo dużo firm, które powstały dzięki wsparciu z PO KL, już w pierwszym roku swojej działalności zatrudnia nowych pracowników - podkreśla minister Bieńkowska.