Hiszpania zgodnie z uchwaloną już przez parlament ustawą ma ograniczyć deficyt budżetowy z ponad 11 proc. PKB do 6 proc. w roku 2011. W tym celu średnio o 5 proc. spadną pensje w budżetówce, zamrożono też emerytury i ścięto inwestycje publiczne. Zreformowano również rynek pracy, pozwalając pracodawcom łatwiej zatrudniać i łatwiej zwalniać pracowników.
Grecja , która znalazła się w najtrudniejszej sytuacji (deficyt budżetu sięgnął aż 13,6 proc. PKB), obcięła płace w sferze budżetowej oraz podniosła podatki, głównie pośrednie. Zlikwidowano mnóstwo ulg podatkowych, m.in. dla Cerkwi, lekarzy, sportowców i taksówkarzy. Następny planowany ruch to podniesienie wieku emerytalnego dla kobiet z 60 do 65 lat.
Francja - na razie żadnego pakietu nie ma, ale rząd planuje m.in. wydłużenie wieku emerytalnego z 60 do 62 lat. Propozycja wywołuje gwałtowne protesty.
Rumunia , którą kredyt z Międzynarodowego Funduszu Walutowego (20 mld dol.) uratował przed bankructwem systemu bankowego, planuje obcięcie pensji w sektorze publicznym o 25 proc. oraz obniżkę emerytur o 15 proc. Tę ostatnią zakwestionował jednak trybunał konstytucyjny.
Włochy. Rząd Silvio Berlusconiego przewiduje obniżenie wydatków w przyszłym roku o 25 mld euro. Zamrożone mają zostać płace w budżetówce, dodatkowymi podatkami obciążone będą banki i inne instytucje finansowe.