Biznes Ludzie Pieniądze

Poczta Polska: zmienimy się tanio i powoli

Piotr Miączyński, Leszek Kostrzewski
28.06.2010 , aktualizacja: 28.06.2010 19:55
A A A Drukuj
Poczta Polska upiera się, że zmiana jej logo będzie jedną z najtańszych tego typu operacji na rynku
W połowie maja napisaliśmy, że Poczta planuje zmianę logo. Trąbka zamiast na niebieskim tle ma być na czerwonym. Wniosek został już złożony w Urzędzie Patentowym. Nowe logo i barwy trzeba nanieść na 4,5 tys. samochodów, 50 tys. skrzynek pocztowych i ubrań pracowników. Poczta chce też zmienić wygląd urzędów (jej sieć liczy 8 tys. placówek). Dziś na poczcie siedzi pani za szybką. Ma siedzieć bez szybki.

"Decyzja o opracowaniu nowego kompleksowego systemu identyfikacji wizualnej Poczty Polskiej zapadła przeszło trzy lata temu i podjęta została przez ówczesne Kierownictwo Poczty Polskiej. W tym czasie Poczta przygotowała cały system oraz zakrojony na kilka najbliższych lat program jego wdrożenia" - tłumaczył w piśmie do "Gazety" rzecznik spółki Zbigniew Baranowski. Jak wyjaśniał: "Nowy system identyfikacji wizualnej nie będzie zmianą dekoracji, lecz takim swoistym wizualnym, wizerunkowym potwierdzeniem lepszych doświadczeń naszych klientów związanych z realizacją naszych usług czy obsługą klientów".

Teraz Poczta zmienia front. W korespondencji do "Gazety" twierdzi, że decyzja o wprowadzeniu nowego systemu wizualizacji... jeszcze nie zapadła. - Jego uruchomienie wymaga zgody zarządu przedsiębiorstwa. Decyzja zarządu miałaby zostać podjęta dopiero w grudniu 2010 - twierdzi Poczta.

Operator wcześniej uchylał się od odpowiedzi na pytanie o koszt zmian. "Gazeta" oszacowała koszt przeróbki jednej poczty według wspomnianych założeń na blisko 50 tys. zł. Już po publikacji operator twierdzi, że swoje wydatki na ten cel w ciągu pięciu lat szacuje na... 10 mln zł (czyli 1250 zł na placówkę). To niewiele na tle podobnych operacji. Tzw. rebranding sklepów Albert na Carrefour szacowano na 150 tys. zł na sklep, Plus na Biedronkę - ok. 200 tys. zł na sklep, a bank BGŻ, zmieniając kilka lat temu logo, wydał ok. 28 tys. zł na placówkę.

Poczta tłumaczy jednak, że jest bardzo oszczędna, a zmiany będą dokonywane powoli. Operator od razu przerobi tylko "kilka najbardziej prestiżowych placówek". Resztę będzie zmieniać wraz z remontami starych. Biorąc pod uwagę raport NIK z końca ubiegłego roku, zgodnie z którym poczty są w niezadowalającym stanie technicznym, kwoty przeznaczane na ich remonty są zbyt małe, a na dodatek ciągle ograniczane (z 90 mln zł w 2006 r. do 54,5 mln zł w 2011 r. - plan finansowy), ich przeróbka potrwa również lata.

Dostosowywanie samochodów do nowej wizualizacji zajmie nawet dziesięć lat (przez ten czas na jednych autach będzie stara trąba pocztowa, na innych nowa). Ubrania pracowników będą zastępowane nowymi, dopiero kiedy stare się zniszczą. To nastąpi nieprędko. Ostatni kontrakt Poczty na ubrania za 36,5 mln zł jest właśnie realizowany.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos