Biznes Ludzie Pieniądze

Frank supermocarz - kolejny rekord względem euro

Patrycja Maciejewicz
29.06.2010 , aktualizacja: 29.06.2010 21:07
A A A Drukuj
Szwajcarska waluta przyprawia o płacz i zgrzytanie zębów wszystkich zadłużonych w popularnym "franku". Wczoraj niemal bez przerwy biła historyczne rekordy swojej siły
Cena franka szwajcarskiego od kwietnia 2010 r.
Cena franka szwajcarskiego od kwietnia 2010 r.
Międzynarodowi inwestorzy zapałali miłością do franka szwajcarskiego, porzucając euro z obawy o sytuację fiskalną krajów eurolandu. Oliwy do ognia dolał szwajcarski bank centralny, który ogłosił niedawno, że nie będzie interweniować, by powstrzymać umacnianie się franka. Zmniejszyły się bowiem obawy, że mocniejsza waluta doprowadzi do deflacji w Szwajcarii.

W efekcie każdy nowy dzień przynosi kolejny historyczny rekord wartości franka. Wczoraj na otwarciu kosztował 1,33 euro i w ciągu dnia konsekwentnie umacniał się, by około godziny 17 osiągnąć wartość 1,317 euro.

Dla Polaków zadłużonych we frankach to kiepska wiadomość, tym bardziej że sam złoty nie cieszy się łaską inwestorów. - W naszym regionie wciąż panują negatywne nastroje. Złoty słabnie, a frank się umacnia na światowych rynkach. To dlatego zmiany kursu franka do złotego są najbardziej spektakularne - mówi Joanna Pluta, analityk walutowy z TMS Brokers.

Wczoraj w ciągu dnia cena szwajcarskiej waluty skoczyła do 3,16 zł, a pod koniec sesji wynosiła około 3,14 zł. Przypomnijmy, że jeszcze w kwietniu było to 2,67 zł.

Dla inwestorów nie liczą się zaskakująco dobre wyniki naszej gospodarki w maju, o których donosił ostatnio GUS. Produkcja przemysłowa urosła o nienotowane od wielu miesięcy 14 proc., a sprzedaż detaliczna zwiększyła się o 4,3 proc.

- W ostatnich dniach kluczowe znaczenie dla walut naszego regionu ma to, co się dzieje w Rumunii - mówi Dorota Strauch, analityk walutowy Raiffeisen Banku. Inwestorami targa niepewność, czy kraj ten dostanie kolejną transzę pomocy z Międzynarodowego Funduszu Walutowego - 850 mln euro. By było to możliwe, rząd musi utrzymać deficyt budżetowy w ryzach. Gdy rumuński trybunał konstytucyjny uznał, że nie można obniżyć emerytur, rząd w ekspresowym tempie zadecydował o podwyżce VAT z 19 do 24 proc. Na dodatek wczoraj parlament podjął decyzję, że obniżki mogą dotyczyć wynagrodzeń w administracji - cięcia mogą wynieść 25 proc.

Co dalej ze złotym? - W najbliższym czasie oczekuję ustabilizowania się kursu złotego, ale przy wciąż sporej nerwowości. Nie liczyłabym jednak na wyraźne umocnienie - mówi Strauch.

- Złoty nie powinien już się dalej osłabiać także dlatego, że rynek wie, że do gry w obronie złotego może wkroczyć rząd, sprzedając waluty - przypomina Joanna Pluta.

A co z zadłużonymi we frankach? - Dopóki nie poprawią się nastroje w naszym regionie i złoty nie zacznie się umacniać, trudno będzie o dobre wiadomości dla nich - ubolewa analityk TMS Brokers.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów