Nie dość, że po kilku minutach handlu inwestorzy nie zarabiali na akcjach Tauronu, to debiut odbył się na niewielkim minusie. Wydaje się, że to efekt wczorajszych wydarzeń, czyli dużego tąpnięcia na światowych giełdach - mówi Tomasz Prusek z "Gazety Wyborczej"