Według przedstawionych przez agencję statystyczną Insee danych na koniec marca
dług publiczny na poziomie 80,3 proc.
PKB oznacza wzrost ogólnego zadłużenia Francji o 2,2 proc. w skali kwartału i aż o 10,8 proc. w skali roku. Za tak duży skok długu odpowiada zeszłoroczne spowolnienie gospodarcze, które zmusiło francuski rząd do zwiększenia liczby branych pożyczek, m.in. poprzez długoterminowe obligacje emitowane przez resort skarbu.
Komentując dane o zadłużeniu, minister finansów Christine Lagarde i minister ds. budżetu Francois Baroin przyznali, że dług publiczny rośnie, aby zmniejszyć
deficyt budżetowy i pomóc w zwiększeniu
wzrostu gospodarczego. - Te działania zaczynają przynosić
owoce, PKB średnio w skali ubiegłego roku rósł kwartalnie o 0,3 proc. - czytamy w ich wspólnym oświadczeniu, z którego wynika, że kiedy rządowi uda się zredukować deficyt i ożywić gospodarkę, będzie on w stanie zacząć zmniejszać poziom długu publicznego.
Przypomnijmy, że zgodnie z traktatem z Maastricht kraje strefy euro muszą mieć dług publiczny na maksymalnym poziomie 60 proc. PKB.