Jak wynika z raportu Komisji, która w 2007 r. ustaliła maksymalne stawki za rozmowy wykonywane za granicą, koszt rozmów w roamingu spadł o ponad 70 proc. w stosunku do cen z 2005 r., a wysłanie wiadomości tekstowej między państwami członkowskimi Unii Europejskiej kosztuje o 60 proc. mniej.
Od 1 lipca 2010 r. cena minuty rozmowy wynosi maksymalnie 39 eurocentów (dotychczas wynosiła 43 eurocenty), spadnie też cena opłat hurtowych, jakie operatorzy pobierają od siebie nawzajem za transmisję danych w roamingu - z 1 euro do 80 eurocentów za megabajt. Dla Polski stawki wynoszą 1,94 zł za minutę połączenia wykonanego przez nas, cena połączenia odbieranego to 0,74 zł, a SMS-a - 0,54 zł.
Jak ustalił branżowy portal Telepolis.pl w Polsce minuta połączenia odebranego u wszystkich operatorów będzie dokładnie taka jak cena maksymalna, ustalona przez KE, podobnie z ceną SMS-a. Minuta połączenia wykonanego przez nas to z kolei 1,81 zł w abonamencie w PTC, 1,79 zł w ofertach prepaidowych tego operatora oraz we wszystkich ofertach Polkomtela i Centertela. W Play zapłacimy 1,60 zł. Co ważne, od dziś każdy klient będzie miał automatycznie ustawiony limit transmisji danych za granicą, dzięki któremu, używając za granicą internetu w komórce, nie pójdziemy z torbami. Ten limit to 248 zł.
Odpowiedzialna za rynek telekomunikacyjny unijna komisarz Neelie Kroes nie jest jednak ze zmian cen zadowolona.
- Od chwili wprowadzenia maksymalnych stawek minęły już trzy lata, a ceny większości operatorów kształtują się na poziomie pułapów ustalonych przez prawo - przekonuje.
Wyjątek stanowi cena transmisji danych - ceny hurtowe spadły znacząco poniżej maksymalnego pułapu. Pod koniec 2009 r. operatorzy pobierali od siebie nawzajem 55 eurocentów za megabajt. Co więcej, spadły również średnie ceny dla konsumentów, z 3,62 euro za megabajt na początku 2009 r. do 2,66 euro pod koniec 2009 r. Teraz Komisja liczy, że dzięki oszczędnościom uzyskanym w hurcie operatorzy jeszcze bardziej obniżą ceny detaliczne.