W środę minął termin składania ofert na zakup połowy udziałów w elektrowni Pątnów-Adamów-Konin oraz dostarczających jej węgiel brunatny kopalni w Adamowie i Koninie. Resort skarbu, który sprzedaje akcje, ogłosił, że zainteresowane są dwie firmy - kontrolowane przez Zygmunta Solorza Rafako oraz zarejestrowany na Cyprze holding RPG należący do najbogatszego Czecha Zdenka Bakali.
Z planów zakupu akcji wycofały się za to czeski CEZ oraz poznańska należąca również do skarbu państwa spółka energetyczna Enea. - Nie udało się osiągnąć porozumienia z Zygmuntem Solorzem w sprawie wspólnego zarządzania spółką - tłumaczy rzecznik Enei Paweł Oboda. Solorz poprzez kontrolowane przez siebie spółki ma połowę akcji PAK. Sprawuje też kontrolę operacyjną nad firmą, bez porozumienia z nim kupno drugiej połowy PAK raczej nie ma sensu. Problem Solorza polega na tym, że sam nie jest w stanie włożyć w spółkę potrzebnych jej pieniędzy. Bo choć PAK to teoretycznie łakomy kąsek - elektrownie mają w sumie 2,2 tys. megawatów, czyli ponad 10 proc. krajowego zapotrzebowania na moc - to tylko jeden blok jest nowoczesny, podłączona już do systemu w 2008 r. elektrownia Pątnów II. Resztę trzeba będzie zamknąć w ciągu kilku lat, a na to miejsce wybudować nowe obiekty. Nowy blok 500 MW kosztuje 2 mld zł.
Zdenek Bakala, który także chce kupić PAK, jest właścicielem notowanego także na
GPW holdingu New World Resources, do którego należy kilka czeskich kopalń węgla kamiennego.