Działający od półtora roku Fundusz Hipoteczny Dom (FHD) odmawia podania liczby podpisanych umów. Michał Butscher, wiceprezes i współzałożyciel tej pierwszej w naszym kraju spółki oferującej emerytom tzw. odwróconą hipotekę, ujawnił tylko, że zainteresowanie usługą deklaruje ok. 200 osób. Finansista twierdzi, że potrzebują one dużo czasu na podjęcie decyzji. Nawet w Stanach Zjednoczonych, gdzie odwrócona hipoteka jest dość popularna, trwa to przeciętnie osiem miesięcy.
Tymczasem fundusz planuje uruchomienie oddziałów w Krakowie, Katowicach,
Wrocławiu,
Poznaniu,
Łodzi, Gdańsku, Szczecinie,
Bydgoszczy i
Lublinie. W rozwoju ma mu pomóc inwestor strategiczny - fundusz inwestycyjny zamknięty Total FIZ, którego pomysłodawcami i jednocześnie osobami zarządzającymi są Konrad Łapiński, Michał Błach i Robert Przytuła.
Drugi z założycieli FHD i równocześnie prezes Robert Majkowski przyznaje, że spółka stara się edukować emerytów. - Tłumaczymy, czym jest odwrócona hipoteka. Że jest to świadczenie emerytalne w zamian za własność nieruchomości, w której emeryt może dalej zamieszkiwać - mówił Majkowski.
Sęk w tym, że są dwa rodzaje odwróconej hipoteki: sprzedażowa (oferuje ją FHD na podstawie kodeksu cywilnego) oraz kredytowa (resort finansów dopiero pracuje nad projektem ustawy). Np. w tym pierwszym przypadku już po podpisaniu umowy z emerytem fundusz przejmuje jego mieszkanie na własność. W zamian wypłaca dożywotnią rentę (w księdze wieczystej wpisane są m.in. dane emeryta, służebność mieszkania oraz wysokość renty). W drugim przypadku bank wypłacałby tzw. odwrócony kredyt hipoteczny (jednorazowo lub w ratach przez określony okres), ale emeryt aż do śmierci pozostałby właścicielem nieruchomości. Po jego śmierci, tylko jeśli w ciągu roku spadkobiercy nie spłacą banku, ten przejąłby nieruchomość.
Zarówno renta, jak i kredyt zależy od wartości domu czy mieszkania, ale także od wieku i płci. Np. kobiety, które statystycznie żyją dłużej, dostaną mniej niż ich rówieśnicy mężczyźni. Nie wiadomo, ile kiedyś zaproponują banki (prawdopodobnie nie więcej niż połowę wartości nieruchomości). W FHD 65-letnia kobieta mająca mieszkanie warte 400 tys. zł może liczyć na rentę w wysokości ok. 530 zł miesięcznie. Z kolei 65-letni mężczyzna za identyczne mieszkanie dostanie niespełna 680 zł.
Majkowski liczy, że w ciągu kilku lat jego fundusz podpisze kilka tysięcy umów z emerytami.