Interwencja Brukseli może oznaczać zwrot w sporze o budowę odkrywki. Należąca do skarbu państwa Kopalnia Węgla Brunatnego "Konin" zaczęła już prace przygotowawcze do uruchomienia nowej kopalni. Ale protestują okoliczni mieszkańcy oraz ekolodzy, którzy boją się, że kopalnia zniszczy ekosystem pobliskiego jeziora Gopło.
Kopalnia wygrała sprawę przed WSA, ale ekolodzy nie dali za wygraną i zawiadomili Brukselę. W odpowiedzi na interpelację polskich europosłów komisarz Potocnik napisał, że skierował do resortu środowiska pismo w tej sprawie. Teraz polski rząd ma kilka miesięcy na odpowiedź. Jeśli nie uda się przekonać Brukseli, że odkrywka jest zgodna z prawem, Potocnik może skierować do ETS wniosek o zatrzymanie prac.
Kopalnia twierdzi, że odkrywka będzie bezpieczna, a
Uniwersytet Mikołaja Kopernika, którego badania wspierały tezy ekologów, przyznał 31 maja, że jego badania nie mogą być podstawą rzetelnych ocen.
Kopalnia Konin oraz sąsiednia Adamów dostarcza węgiel do elektrowni PAK. Wszystkie trzy spółki są w trakcie
prywatyzacji. Jeśli nie będą uruchamiane nowe złoża węgla, to byt elektrowni straci sens ekonomiczny.