Kolastynę, markę kosmetyków do pielęgnacji twarzy i do opalania, kupiła za 11,6 mln zł firma Sarantis. To polski oddział greckiej grupy, która w Polsce sprzedaje artykuły gospodarstwa domowego (m.in. pod marką Jan Niezbędny i Grosik) oraz
kosmetyki (mydła Arko, wody toaletowe C-Thru i STR8, produkty do depilacji Nair czy kosmetyki z wysokiej półki La Prairie). Zarząd grupy Kolastyna uznał, że ta sprzedaż jest niezbędna, by postawić spółkę na nogi.
Obecnie Kolastyna prowadzi bolesny proces restrukturyzacji i jest w trakcie upadłości układowej. Wpadła w olbrzymie kłopoty finansowe, m.in. wskutek złych decyzji inwestycyjnych poprzedniego zarządu. Kilka miesięcy temu była w apogeum zapaści finansowej. Banki wypowiedziały jej umowy kredytowe, majątek został zastawiony, firma Malwa produkująca kosmetyki dla Kolastyny zrezygnowała ze współpracy,
komornik zajął konta. Firma nie była w stanie zapłacić za wyprodukowanie kosmetyków, na które miała ogromny popyt. Sprzedaż zamarła.
- Uznaliśmy, że w naszej sytuacji utrzymywanie marki Kolastyna opartej głównie na kosmetykach do opalania, czyli produktach sezonowych, jest zbyt ryzykowne. Partię towaru trzeba wyprodukować już w styczniu-lutym i zapłacić za nią. Za sprzedane kosmetyki płatność jest około września. Gdyby trafiło się kiepskie lato, nasze prognozy przedstawiane wierzycielom mogłyby się okazać niewiarygodne - tłumaczyła prezes Kolastyny Monika Nowakowska.
Konsekwencją zawartej transakcji jest zmiana nazwy firmy. Od przyszłego roku będzie to Miraculum i na tej marce kosmetyków ze średnio wyższej półki będzie się koncentrować jej działalność. Na wrzesień już zapowiadane są nowości.
Pieniądze z transakcji przeznaczono w części na spłatę obligacji, w części na zasilenie kapitału obrotowego - produkcję kosmetyków Miraculum, opakowań, organizację sprzedaży. Firma chce także sprzedać dwie duże
nieruchomości - w
Łodzi i Niepołomicach pod Krakowem, pod które poprzedni zarząd zaciągnął kredyty. - Chcemy zmniejszyć koszty finansowe, które ciągną nas w dół - to miesięcznie kilkaset tysięcy złotych. Gdyby nie to, firma dawno już stałaby na nogach - powiedział "Gazecie" wiceprezes Mariusz Roman.
Oprócz Miraculum w portfolio firmy znajdują się takie marki, jak: Pani Walewska, Być może, Wars, Brutal, Tanita i Paloma. Ta ostatnia też może być wystawiona na sprzedaż. Spółka podniosła prognozę zysku brutto na ten rok z niespełna 2 do 4,4 mln zł, ma też osiągnąć wynik dodatni netto.
Jeden z akcjonariuszy, Internetowy Dom Maklerski, prowadzi rozmowy z potencjalnymi inwestorami na temat sprzedaży posiadanego pakietu akcji. Jak zapowiedział prezes IDM Grzegorz Leszczyński, oczekuje kilkudziesięcioprocentowego zwrotu z inwestycji w Kolastynę.