Na ocenę zmian, które zaszły na skutek wprowadzenia MiFDU trzeba poczekać jeszcze kilka miesięcy - można mieć wrażenie że duża grupa banków jest wciąż dopiero na etapie implementacji MiFID - uważa Paweł Dziekoński, Starszy Menedżer w Dziale Zarządzania Ryzykiem Deloitte
MiFID nie jest regulacją istniejącą tylko na papierze. Praktycznie dotyczy sposobu informowania inwestorów. Instytucja, która nie spełnia określonych standardów może zostać zdyscyplinowana przez KNF.
Dodatkowo dany podmiot powinien się liczyć z możliwością składania przez klientów skarg i pozwów, jeśli ci będą w stanie wiarygodnie uzasadnić, że instytucja nie dochowała należytej staranności lub działała wbrew prawu. Banki, które są świadome tych konsekwencji, dostosowanie do nowych wymogów traktują z bardzo wysokim priorytetem.
Czy zalecenia MiFID są przestrzegane? Z naszych badań wynika, że pracownicy banków coraz rzadziej posługują się danymi historycznymi jako gwarancją wyniku finansowego w przyszłości.
Niestety, 76 proc. pracowników ciągle przedkłada swoje własne opinie nad treść materiałów informacyjnych o produktach, skłaniając klienta do podjęcia decyzji.
Poza tym doradcy w większości nie wykorzystują testów adekwatności i instrumentów profilowania we właściwy sposób.
Jednak niewątpliwie są to regulacje, które zmierzają we właściwym kierunku tj. starają się zapewnić większą ochronę inwestorów. Dodatkowo kładą nacisk na sposób i zakres przekazywania klientowi informacji. To z pewnością pomoże w podejmowaniu przez klienta lepszych decyzji.