Biznes Ludzie Pieniądze

Bezrobocie ciągle straszy Unię Europejską i USA

Leszek Baj
02.07.2010 , aktualizacja: 02.07.2010 20:56
A A A Drukuj
W maju stopa bezrobocia w strefie euro wyniosła 10 proc. W USA czerwcowe bezrobocie tylko nieznacznie spadło do 9,5 proc. A w Polsce według prognoz Narodowego Banku Polskiego ludzi bez pracy będzie przybywać
Ponad 2 mln bezrobotnych w Wielkiej Brytanii. Według prognoz Brukseli będzie jeszcze gorzej - bezrobocie na Wyspach wzrośnie
w tym roku z 6,1 do ponad 8 proc. Z podobnym bezrobociem będzie się też borykać
cała Unia. Na zdjęciu: strajkujący pracownicy rafinerii w Lindsey
Fot. Anna Gowthorpe AP
Ponad 2 mln bezrobotnych w Wielkiej Brytanii. Według prognoz Brukseli będzie jeszcze gorzej - bezrobocie na Wyspach wzrośnie w tym roku z 6,1 do ponad 8 proc. Z podobnym bezrobociem będzie się też borykać cała Unia. Na zdjęciu: strajkujący pracownicy rafinerii w Lindsey
Z danych Eurostatu wynika, że w całej Unii Europejskiej majowe bezrobocie sięgnęło 9,6 proc., a w strefie euro trzeci miesiąc z rzędu utrzymywało się na rekordowym poziomie 10 proc. Liczba bezrobotnych w UE sięga obecnie 23 mln 127 tys. osób. To zaledwie o 37 tys. mniej niż w kwietniu i aż o 1,8 mln więcej niż w maju 2009 r.

Dlaczego mimo odbicia gospodarczego w Europie bezrobocie ciągle nie chce spadać? Ekonomiści są zdania, że firmy europejskie wstrzymują się z zatrudnianiem pracowników, bo ciągle mają wolne moce produkcyjne. I nie mają dobrych widoków na przyszłość. - Wprowadzane w różnych krajach pakiety oszczędnościowe mogą spowodować dalszy wzrost bezrobocia, chociażby przez planowane zwolnienia w administracji publicznej - uważa Monika Kurtek, ekonomistka Banku BPH.

Najniższą stopą bezrobocia spośród krajów UE w maju mogła się pochwalić Austria (4 proc.) oraz Holandia (4,3 proc.). W Austrii w ciągu ostatniego roku bezrobocie spadło aż 0,9 pkt proc. W ciągu ostatniego roku spadek bezrobocia zanotowały też Niemcy z 7,6 do 7 proc. - Ale właśnie od przyszłego roku Niemcy mają zacząć zaciskać pasa - zwraca uwagę Kurtek.

Ciągle najgorsza sytuacja na rynku pracy jest na Łotwie (20 proc. bezrobocia w I kw.), w Hiszpanii (19,9 proc. w maju) oraz w Estonii (19 proc. w I kw.). Te kraje najciężej doświadczyły kryzysu gospodarczego.

W Polsce sytuacja jest lepsza. Według Eurostatu w maju stopa bezrobocia sięgnęła u nas 9,8 proc., co było nieco powyżej średniej unijnej - 9,6 proc. Jednak Eurostat wylicza bezrobocie na podstawie badania aktywności ekonomicznej ludności - BAEL, w którym za bezrobotną nie uważa się osoby pracującej na czarno i zarejestrowanej w pośredniaku. Polskie statystyki oparte na innej metodologii pokazują 11,9 proc. bezrobotnych w maju.

Jak sytuacja na rynku pracy będzie się rozwijać w przyszłości? Według najnowszego "Raportu o inflacji" opublikowanego przez Narodowy Bank Polski w tym roku stopa bezrobocia BAEL sięgnie w Polsce 10,3 proc., by w 2011 r. wzrosnąć do 11,1 proc. - To dość zaskakujący wzrost, patrząc na prognozowany przez NBP silny wzrost PKB o 4,6 proc. w 2011 r. - komentuje Kurtek.

Bezrobocie jest ciągle jednym z największych problemów amerykańskiej gospodarki. W czerwcu stopa bezrobocia w USA spadła co prawda do 9,5 proc. z 9,7 proc. w maju. Ale podane wczoraj dane o zatrudnieniu w sektorze pozarolniczym rozczarowały. Okazało się, że ubyło 125 tys. miejsc pracy, co wynikało z wygaśnięcia kontraktów osób pracujących przy spisie powszechnym. W sektorze prywatnym przybyło 83 tys. posad, ale ekonomiści liczyli na 110 tys.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy