Biznes Ludzie Pieniądze

Zamiast pieniędzy na fundusz emerytalny przeleją... whisky

msos, AP
02.07.2010 , aktualizacja: 02.07.2010 14:25
A A A Drukuj
Producent whisky Johnnie Walker - Diageo zamierza "przelać" prawie jedną trzecią swych zapasów na rzecz emerytów pracujących w spółce. Kryzys spowodował, że coraz więcej firm szuka niekonwencjonalnych metod na opłacenie przyszłych świadczeń dla swoich pracowników.
Diageo prowadzi fundusz emerytalny dla pracowników, który już teraz ma 862 miliony funtów deficytu. Producent whisky Johnnie Walker oraz Talisker ma zamiar walczyć z tym problemem, przekazując, na rzecz funduszu emerytalnego 2,5 mln beczek whisky. Jest to 30 proc. wszystkich zapasów firmy. Ilość alkoholu "przekazana" emerytom mogłaby napełnić 180 basenów olimpijskich.

Whisky obok złota, wina oraz dzieł sztuki stanowi częstą alternatywę dla inwestycji na rynku finansowym. "Konstrukcja inwestycji w whisky (...) zapewnia większe bezpieczeństwo niż w przypadku inwestycji finansowych i uniezależnia inwestora od zawirowań na rynkach kapitałowych" - pisze portal WealthSolutions. Według portalu w ciągu ostatnich dwóch lat średni zysk z takiej inwestycji to ok. 30 proc. Przekazana na fundusz emerytalny whisky ma być traktowana jako zastaw - Diageo ma zamiar sprzedać ją dopiero, gdy niemożliwe będzie opłacenie świadczeń emerytalnych z funduszu.

Informujący o całej sprawie "Wall Street Journal" twierdzi, że decyzja gorzelni nie jest aż tak zaskakująca w porównaniu z innymi firmami mającymi problemy z funduszami emerytalnymi. British Airways jako zastaw pod emerytury zaoferowało część swoich samolotów, a sieci sklepów Sainsbury oraz Marks and Spencer mają zamiar pokryć ewentualną wypłatę emerytur nieruchomościami (hotele i sklepy). Główną zaletą tego rozwiązania jest to, że firmy nie muszą pompować gotówki do swoich funduszy emerytalnych.

Z łączenia instrumentów finansowych i produktów konsumpcyjnych słyną Włosi, którzy stworzyli obligacje i weksle mające pokrycie w winie. Bank Credit Emaliano przechowuje w magazynach kilka tysięcy kół sera parmeńskiego - zastaw pod pożyczki dla producentów tego nabiału. W zeszłym roku w wywiadzie dla brytyjskiego "Guardiana" włoski minister rolnictwa uznał, że to dobry pomysł, by pokrywać pożyczki drogim winem i prosciutto.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos