Do kwietnia br. wszyscy bezrobotni
stażyści dostawali netto po 740 złotych miesięcznie. Teraz jednak część z nich jest wzywana i dostaje z urzędów po dodatkowe 120 złotych. - Zwracamy niesłusznie pobrany podatek. Zgodnie z przepisami na stażach zarabia się miesięcznie 860 zł brutto. W kwietniu dostaliśmy jednak pismo z Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, że od 1 stycznia
staże organizowane z unijnego funduszu EFS nie mogą być opodatkowane, bo nie wolno nakładać podatku na kasę z UE - tłumaczy Rafał Szwed, rzecznik prasowy MUP w
Kielcach.
Na zwrot nie mogą jednak liczyć ci bezrobotni, którzy byli na stażu finansowanym z pieniędzy z polskiego Funduszu Pracy.
- To niesprawiedliwe! Może się zdarzyć, że osoby pracujące biurko w biurko i wykonujące te same czynności dostają różne pieniądze - ocenia Jolanta Czarnobaj z Powiatowego Urzędu Pracy w
Rzeszowie.
Być może sytuacja się zmieni. Ministerstwo Finansów poinformowało "Gazetę", że już zwróciło się do Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej z prośbą o opinię w sprawie pieniędzy na staże, zarówno finansowane z kasy UE, jak i z Funduszu Pracy. I nie jest wykluczone, że zrówna przepisy podatkowe dla obu rodzajów stażów.