Biznes Ludzie Pieniądze

Przedsiębiorcy chcą odszkodowań od rządu za powódź

Marek Wielgo, marc
04.07.2010 , aktualizacja: 04.07.2010 23:21
A A A Drukuj
Firmy poszkodowane przez powódź mają dostać ulgi podatkowe i nieoprocentowane kredyty. Tymczasem grupa niezadowolonych przedsiębiorców szykuje pozew przeciw skarbowi państwa.
Obecnie żadnemu z polityków nie przyjdzie nawet do głowy powtórzenie słów byłego premiera Włodzimierza Cimoszewicza, który w czasie powodzi stulecia w 1997 r. powiedział poszkodowanym, że ci, którzy się nie ubezpieczyli, są sami sobie winni. Cimoszewicz przepraszał później za tę niefortunną wypowiedź
Fot. DOMINIK DZIECINNY
Obecnie żadnemu z polityków nie przyjdzie nawet do głowy powtórzenie słów byłego premiera Włodzimierza Cimoszewicza, który w czasie powodzi stulecia w 1997 r. powiedział poszkodowanym, że ci, którzy się nie ubezpieczyli, są sami sobie winni. Cimoszewicz przepraszał później za tę niefortunną wypowiedź
Pracodawcy RP generalnie go chwalą, o dziwo, także za szybką reakcję. Jednak w Sandomierzu grupa przedsiębiorców przygotowuje zbiorowy pozew do sądu, w którym domagać się będzie odszkodowań od skarbu państwa. Powodzianom umożliwią to dopiero nowe przepisy, które wejdą w życie 19 lipca.

Jednym z inicjatorów akcji jest Zbigniew Rusak, właściciel baru zniszczonego przez wodę. Według tego przedsiębiorcy władze nie zadbały o właściwe zabezpieczenie wałów i zbyt późno ogłosiły ewakuację. Kroplą, która przelała czarę goryczy, było spotkanie z urzędnikami z Ministerstwa Gospodarki. - Nie dostaliśmy żadnych konkretnych propozycji pomocy, dlatego chcemy zmusić państwo do odpowiedzialności - tłumaczył Rusak dziennikarzom.

Chęć przyłączenia się do zbiorowego pozwu zadeklarowało na razie ok. 50 osób. Tymczasem rząd dwoi się i troi, aby pomoc dotarła do poszkodowanych jak najszybciej. Nie zawsze to się udaje. Wielu powodzian skarży się na przewlekłość procedur, długi okres oczekiwania na wypłatę pieniędzy rządowych czy problem z rzeczoznawcami. Wspomniana specustawa "o szczególnych rozwiązaniach związanych z usuwaniem skutków powodzi z maja i czerwca 2010 r." ma to zmienić. Przez parlament przeszła ona w iście ekspresowym tempie. W ubiegły piątek ustawę zaakceptował Senat. Podpis pełniącego obowiązki prezydenta Bronisława Komorowskiego jest w tej sytuacji zwykłą formalnością. Co da ta ustawa powodzianom?

Bez zbędnej biurokracji

Np. możliwość szybszego załatwienia w urzędach różnego rodzaju spraw związanych z usuwaniem skutków powodzi. Poszkodowani mają być obsługiwani w pierwszej kolejności i bez zbędnej zwłoki. Pracodawcy RP podkreślają, że to bardzo ważny przepis, biorąc pod uwagę niską co do zasady sprawność działania naszej administracji i mnogość spraw urzędowych, które przedsiębiorcy będą musieli załatwiać.

Pracownicy dostaną pensje...

Pracownicy, którzy z powodu powodzi nie stawili się do pracy, mogą odetchnąć z ulgą. Taka nieobecność zostanie im bowiem usprawiedliwiona. A to oznacza m.in., że dostaną za ten okres (nie dłuższy niż 10 dni) odpowiednią część minimalnego wynagrodzenia.

...z kieszeni przedsiębiorców

Pracodawcom RP nie podoba się jednak to, że koszty poniosą przedsiębiorcy. Zwłaszcza że wielu wskutek powodzi musiało na jakiś czas zaprzestać działalności lub ją ograniczyć. Skąd więc wezmą pieniądze? Będą mogli sięgnąć po nieoprocentowaną pożyczkę z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Te pieniądze mogą być przeznaczone właśnie na wypłatę wynagrodzeń pracownikom, m.in. nieobecnym w pracy z powodu powodzi oraz tym, którzy stawili się do pracy, ale nie mogli jej wykonywać, bo zakład nie działał. Wprawdzie taka pożyczka jest zwrotna (do końca 2011 r.), jednak ustawa przyzna pracodawcom prawdo do ubiegania się o umorzenie tego długu.

Dodajmy, że jeśli zaistnieje taka potrzeba, pracodawcy będą mogli zaangażować swoich pracowników - czy im się to spodoba, czy nie - do usuwaniem skutków powodzi w zakładzie.

Łaskawszy fiskus

Zarówno poszkodowani przedsiębiorcy, jak i ich pracownicy będą mogli skorzystać z ulg podatkowych, np. w spłacie zobowiązań podatkowych. W grę wchodzi nawet umorzenie w całości lub w części zaległości podatkowych. Ponadto zostaną zwolnione z podatku dochodowego m.in. dochody (przychody), które poszkodowani otrzymają w formie nieodpłatnych lub częściowo odpłatnych świadczeń czy darowizn.

Remonty i odbudowa domów

Powodzianie, którzy mają książeczkę mieszkaniową, będą mogli uzyskać niemal od ręki premię gwarancyjną, jeśli w swoim domu zniszczonym przez powódź wymienią okna lub instalację gazową czy elektryczną. Ci zaś, którzy mają już taką inwestycję za sobą, powinni wystąpić do PKO BP po taką premię (najczęściej kilka tysięcy złotych) w ciągu 90 dni od wejścia w życie ustawy. Dodajmy, że w przypadku tego typu remontów normalnie posiadacze książeczek mieszkaniowych muszą czekać nawet i osiem lat.

Dla tych, którzy wskutek powodzi stracili dach nad głową i nie stać ich teraz na kupno lub budowę mieszkanie czy domu, gminy będą mogły wybudować czynszówki, korzystając z państwowej dotacji. Grunty pod budownictwo mieszkaniowe sprzeda gminie (na jej wniosek) w trybie bezprzetargowym Agencja Nieruchomości Rolnych.

Szybsza budowa wałów

Również w tym miesiącu wejdzie w życie druga specustawa, której projekt złożył pełniący obowiązki prezydenta marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. Zakłada ona uproszczenie i przyspieszenie wykupu gruntów pod inwestycje przeciwpowodziowe - wały, poldery czy zbiorniki retencyjne. Zgodnie z projektem trzy etapy inwestycji - lokalizacja, wywłaszczanie i zatwierdzanie projektu budowlanego - miałyby być połączone w jednej decyzji. W odrębnym postępowaniu w drodze negocjacji miałaby być ustalana wysokość odszkodowania za wywłaszczenie nieruchomości.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy