Do tej pory do Departamentu Obrony wpłynęło 12,6 tys. skarg na pracodawców, którzy odmówili zatrudnienia żołnierzy. Szacuje się, że do końca roku liczba ta wzrośnie nawet do 17 tys. osób. Od 1994 r. w Stanach Zjednoczonych funkcjonuje prawo, które nakłada na pracodawców obowiązek przyjęcia żołnierzy rezerwy i Gwardii Narodowej po powrocie z działań wojennych. Dodatkowo zabrania ono odrzucenia oferty kandydata o
pracę z powodu możliwości powołania do służby. Prawnicy zajmujący się naruszeniem tej ustawy zaznaczają, że od początku wojny z terrorem liczba skarg na naruszenie tego prawa drastycznie wzrosła. Część firm jest niechętna do zatrudniania żołnierzy z powodów finansowych. Matthew Tully, prawnik zajmujący się sprawami weteranów, jako przykład podaje firmy lotnicze uznające, że zatrudnienie personelu wojskowego wiąże się z wyższymi kosztami
pracy niż w przypadku pracowników cywilnych.
Dane dotyczące
bezrobocia potwierdzają gorszą sytuację powracających żołnierzy. Z 1,9 mln amerykańskich weteranów uczestniczących w działaniach zbrojnych po 11 września 2001 aż 10,7 proc. mężczyzn i 15,2 proc. kobiet pozostaje bezrobotnych. Dla porównania wśród cywili liczby te wynoszą odpowiednio 7,5 proc. i 8,2 proc.