Plan budowy obiektów ogłosił w poniedziałek chiński premier Wen Jibao, który ostrzegł, że gospodarka jego kraju musi się zmierzyć z "niezmiernie skomplikowaną sytuacją". - Przeżywamy więcej problemów, niż się wcześniej wydawało - powiedział premier Chin
Żeby ożywić popyt wewnętrzny i pobudzić gospodarkę, rząd chce wpompować w uboższe zachodnie prowincje (m.in. Tybet, Syczuan, Yunnan) 100 mld dol. Pieniądze zostaną przeznaczone na budowę nowych linii kolejowych, autostrad, lotnisk, kopalni węgla, elektrowni atomowych i linii energetycznych.
Projekt ma ruszyć jeszcze w tym roku. Wcześniej, w latach 2000-09, rząd wydał na rozbudowę infrastruktury w zachodnich prowincjach kilkaset miliardów dolarów.
Rząd nie informuje, czy pieniądze z ogłoszonego w poniedziałek planu będą wydawane w ramach poprzedniego projektu pobudzania gospodarki o wartości 586 mld dol., który rozpoczął się w 2008 r. Jest to o tyle istotne, że formalnie poprzedni program ma w tym roku dobiec końca, co - zdaniem analityków - przyczyni się do spowolnienia
wzrostu gospodarczego Chin. Według ogłoszonych na początku lipca przez chińskie biuro statystyczne danych Państwo Środka rozwijało się w ubiegłym roku w tempie 9,1 proc.