Ostatnie problemy Toyoty dotyczą silników montowanych w Lexusach GS350, GS450h, GS460, IS350, LS460, LS600h, LS600hL i Crown, ale tylko wyprodukowanych po 2008 r. Do Europy trafiło 15 tys. sztuk wadliwych aut.
Jak powiedział we wtorek agencji AP Hideaki Homma, rzecznik Toyoty, firma zauważyła, że w samochodach występuje usterka i w sierpniu 2008 roku poprawiła ich konstrukcję. Koncern nie zdecydował się jednak na wezwanie do naprawy samochodów, które już trafiły na rynek, zakładając, że występowanie usterki jest sporadyczne i wynika z dostania się obcych substancji do części mechanicznych na etapie produkcji.
Jednak po dwóch latach liczba zgłaszanych reklamacji wzrosła do 200, skłaniając Toyotę do ogłoszenia kolejnej masowej naprawy swoich samochodów.
Od października z powodu różnych problemów japoński koncern wezwał do naprawy 8,5 mln samochodów na całym świecie i musiał zapłacić 16 mln dol. kary. Oprócz tego na terenie
USA toczy się przeciwko Toyocie 200 postępowań wytoczonych przez kierowców, którzy z powodu problemów z
samochodem mieli wypadek.