Biznes Ludzie Pieniądze

Administracja Obamy patrzy na ręce BP w związku z wyciekiem ropy

ami
07.07.2010 , aktualizacja: 07.07.2010 10:26
A A A Drukuj
Amerykański Departament Sprawiedliwości zwrócił się do kierownictwa koncernu BP o wcześniejsze informacje o jakiejkolwiek zamierzonej sprzedaży aktywów lub transakcjach obejmujących większy przepływ gotówki, a także wszelkich decyzjach, które mogłyby wpłynąć na przyszłość spółki
Brytyjska firma próbuje zrównoważyć swój mocno nadwyrężony budżet. Prośba waszyngtońskiej administracji świadczy o tym, jak uważnie śledzi ona poczynania BP, by zyskać pewność, że firma dotrzyma zobowiązań podjętych w związku z katastrofą ekologiczną w Zatoce Meksykańskiej.

We wtorek wieczorem BP poinformowała, że nie odpowiedziała na pisemną prośbę Departamentu Sprawiedliwości. - Nie zgodziliśmy się na te warunki - powiedział rzecznik BP.

Niewykluczone jednak, że do takiej zgody dojdzie, zważywszy na to, jak wielką presję wywiera na firmę administracja Obamy. Departament Sprawiedliwości prowadzi śledztwo w sprawie katastrofy i może nałożyć na BP setki milionów dolarów kar. Może też pozbawić firmę pozwoleń na wiercenia.

Administracji Obamy zależy na tym, by firma nie upadła i była w stanie spłacić wciąż rosnące koszty katastrofy, pisze "Financial Times".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów