- Nie daj się wylosować - takie reklamy funduszy emerytalnych od kilku tygodni można zobaczyć w telewizji, prasie i internecie. Akwizytorzy funduszy dwoili się i troili, żeby przyciągnąć do siebie jak najwięcej klientów. Było się o co bić, bo ZUS wysłał w czerwcu przypomnienia do 267,5 tys. osób, które powinny wybrać
OFE, a tego nie zrobiły.
Zdecydowana większość z nich to osoby, które rozpoczęły
pracę w ostatnim półroczu, ale do OFE się nie zapisały. Pośród nich są i tacy - ok. 94 tys. osób - które, mimo że fundusz wybrały lata temu, muszą to zrobić ponownie. Powód? - Mogły zapisać się do OFE, nim podpisały umowę o pracę. A tego zgodnie z prawem robić nie wolno - tłumaczy ZUS. Dzięki zmianom w systemie informatycznym ZUS odnalazł te osoby i także im wysłał przypomnienie.
Mimo ponagleń z ZUS 187 254 osoby do wczoraj jeszcze nie wybrały OFE. Jeśli dziś nie podpiszą umowy z OFE, pod koniec lipca ZUS przydzieli je do losowo wybranego funduszu. W losowaniu - zgodnie z zapisami prawa - wezmą udział te fundusze, które nie są zbyt duże i mają dobre wyniki inwestycyjne. Tym razem w tej grupie znalazło się sześć OFE: Allianz, Amplico, AXA, Aegon, Generali i Pocztylion.
Wśród nich nie ma m.in. OFE Polsat, który w majowym rankingu "Gazety" zajął pierwsze miejsce wśród funduszy. Zdobywając maksymalną liczbę punktów w każdej kategorii, zdystansował wszystkich pozostałych konkurentów. Brakuje także wicelidera rankingu funduszu ING. Spośród pierwszej trójki naszego rankingu w losowaniu weźmie udział tylko Generali.