Biznes Ludzie Pieniądze

Kiedy fiskus pogodzi się z siecią?

Rafał Zasuń, Tomasz Grynkiewicz
10.07.2010 , aktualizacja: 09.07.2010 20:59
A A A Drukuj
Tysiące firm chce wysyłać faktury mailem, a nie na papierze. - Składajcie wnioski do izb skarbowych o interpretację przepisów. I nakłaniajcie posłów, żeby zasypali resort finansów interpelacjami - apeluje były wiceminister finansów Mirosław Barszcz.


Wyrok NSA z końca maja nie pozostawia wątpliwości - wysyłanie faktur mailem, a nie w kopercie, jest zgodne z przepisami. Trzeba jednak taką fakturę wydrukować.

Sprawę wygrała firma, która wystąpiła do izby skarbowej o interpretację przepisów o VAT. Interpretacja była niekorzystna, ale firma odwołała się do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Gdy i tu przegrała, złożyła skargę do NSA. I ten przyznał jej rację.

To orzeczenie wzbudziło zainteresowanie polskich przedsiębiorstw. "Czy po wyroku NSA mogę już wysyłać faktury mailem?" - pisze do "Gazety" dyrektor logistyki dużej firmy motoryzacyjnej. - Co na to Ministerstwo Finansów? - pytają pracownicy Netii.

Choć wyrok jest prawomocny, resort finansów nie chce się z tym pogodzić. W czwartek opisaliśmy jego odpowiedź na pytanie "Gazety". Czytamy w niej, że ministerstwo "respektuje rozstrzygnięcia sądu, co nie oznacza, że podziela argumentację prawną zawartą w tym rozstrzygnięciu". Resort zostawia cień nadziei: trwają właśnie prace nad nowelizacji unijnej dyrektywy VAT-owskiej i urzędnicy myślą o zmianach "w kierunku uwzględniającym zmieniające się otoczenie prawne i technologiczne".

Na razie jednak zdaniem resortu wyrok NSA ma znaczenie tylko dla podatnika, który go wywalczył. A pozostali podatnicy, którzy będą odliczać VAT z faktur wysyłanych mailem, muszą liczyć się z sankcjami finansowymi.

Skąd ten upór resortu? Według nieoficjalnych informacji prawdziwym powodem, dla którego Ministerstwo Finansów nie chce się zgodzić na mailowe faktury, jest potencjalna groźba pogorszenia płynności budżetu. Gdy faktury będą szybciej krążyć między firmami, będą one szybciej odliczać VAT, co sprawi, że fiskus krócej będzie trzymał pieniądze przedsiębiorców na swoim koncie. Ale nikt w ministerstwie nie chciał nam tego potwierdzić.

- Stanowisko resortu jest absurdalne - podkreśla były wiceminister finansów Mirosław Barszcz, dziś ekspert Business Center Club. - W raporcie Komisji Europejskiej jedna z głównych tez brzmi: państwa powinny zrobić wszystko, by umożliwić jak najszersze stosowanie faktur elektronicznych.

W Polsce można wprawdzie wysyłać tzw. faktury elektroniczne, ale muszą być one opatrzone bezpiecznym podpisem elektronicznym. Ten kosztuje, więc firmy nie palą się, by z niego korzystać. A ponieważ życie zawsze zwycięża nieżyciowe przepisy - wysyłają faktury zwykłym mailem. Drukują je, a przed wpięciem w segregator zginają na pół - tak żeby wyglądały na wyjęte z koperty.

Barszcz namawia, by teraz firmy składały do izb skarbowych wnioski o interpretację przepisów zgodnie z wyrokiem NSA. A jeśli izby będą odmawiać - żeby składały skargi do sądu, tak jak firma z Krakowa, która ostatecznie wygrała w NSA. - Polscy urzędnicy bojkotują rozwiązanie, które ułatwiłoby firmom życie bardziej niż słynne jedno okienko, które ma uprościć zakładanie firm. Bo w końcu firmę zakłada się tylko raz, a rocznie krąży po Polsce 2 mld faktur - podkreśla Barszcz.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów