Biznes Ludzie Pieniądze

Premier zlikwidował zespół ds. polityki bezpieczeństwa energetycznego

Analiza Andrzeja Kublika
10.07.2010 , aktualizacja: 09.07.2010 21:00
A A A Drukuj
Donald Tusk zlikwidował zespół ds. polityki bezpieczeństwa energetycznego - kierowany przez premiera główny organ doradczy rządu w kwestiach bezpieczeństwa energetycznego.
Rozpoczęte w piątek wiercenia w Markowoli (powiat kozienicki)
Fot. RAFAŁ MICHAŁOWSKI
Rozpoczęte w piątek wiercenia w Markowoli (powiat kozienicki)
Decyzję o likwidacji tego kluczowego organu doradczego premier podjął bez jakiegokolwiek rozgłosu. Posiedzenia zespołu zwoływano z reguły w czasie gazowych kryzysów na Wschodzie. Od tej reguły odstąpiono jednak pod koniec czerwca br., gdy Gazprom przykręcił kurek z gazem Białorusi i doszło do zakłóceń w tranzycie rosyjskiego gazu przez Białoruś do Polski. Wówczas rzecznik rządu Paweł Graś tłumaczył "Gazecie": - Nie ma powodu zwoływać zespołu.

Teraz okazuje się, że wtedy - w czerwcu - nawet gdyby rząd chciał, to i tak zespołu ds. bezpieczeństwa powołać by nie mógł. Bo premier wcześniej go zlikwidował.

Zespół działał od lutego 2008 r. pod osobistym przewodnictwem Donalda Tuska. Wiceprzewodniczącym zespołu był minister gospodarki, a członkami - ministrowie spraw wewnętrznych i administracji, spraw zagranicznych, finansów, skarbu państwa, infrastruktury, środowiska oraz szef kolegium ds. służb specjalnych i sekretarz zespołu. Przewodnictwo premiera podnosiło rangę zespołu, mającego m.in. nadzorować realizację polityki bezpieczeństwa energetycznego przez administrację rządową i przygotowywać dla rządu projekty międzynarodowych inicjatyw dotyczących bezpieczeństwa energetycznego.

Dlaczego premier zlikwidował zespół? Tego rzecznik rządu nie wyjaśnił. Zamiast tego Paweł Graś poinformował "Gazetę", że premier powołał nowy, międzyresortowy zespół ds. realizacji polityki energetycznej Polski do 2030 r.

Skład tego nowego ciała jest już jednak inny. Kieruje nim minister gospodarki, a w jego składzie są m.in. ministrowie rolnictwa oraz nauki i szkolnictwa wyższego. Ale nie ma szefa kolegium ds. służb specjalnych, sekretarzem zespołu zaś jest "tylko" dyrektor departamentu energetyki z resortu gospodarki zamiast doradcy premiera ds. bezpieczeństwa energetycznego.

Takie przemeblowanie de facto oznacza, że premier Donald Tusk przestał już nadzorować bezpieczeństwo energetyczne kraju, a w polityce rządu ranga tego tematu została symbolicznie obniżona.

Od teraz za bezpieczeństwo energetyczne kraju odpowiada wicepremier Waldemar Pawlak.

Z jego inicjatywy ma być unieważniona rządowa strategia dla gazownictwa z 2007 r., która miała obowiązywać do czasu zapewnienia Polsce dostaw gazu spoza Rosji. Wniosek o unieważnienie tej strategii rząd miał omawiać przed tygodniem, ale sprawę zdjęto z obrad rządu. - Od poniedziałku wnioskiem tym ministrowie zajmują się w trybie obiegowym i jeśli do środy nie zgłoszą uwag, wniosek zostanie zatwierdzony - dowiedzieliśmy się w Ministerstwie Gospodarki.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów