Pani Edyta pisze tak: „W bankomatach sieci cash4you, po dokonaniu autoryzacji karty PIN-em, na ekranach pojawia się komunikat: »Drogi (tu imię i nazwisko klienta), mBank przygotował dla Ciebie ofertę kredytową. Przyznano Ci limit w wysokości (tu kwota) złotych. Czy chcesz skorzystać z oferty? «. I dalej dwie opcje: tak i nie. Oraz obietnica banku, że w razie zainteresowania oddzwoni do klienta”.
"Ponieważ nie miałam ochoty, żeby wszyscy przechodnie, którzy za mną stoją, widzieli, jaką mam zdolność kredytową, zadzwoniłam do mBanku i spytałam, na jakiej podstawie dostaję propozycje handlowe za pośrednictwem bankomatu. Pani z infolinii wyjaśniła mi, że po autoryzacji PIN-em bankomat automatycznie łączy się z moim kontem i przedstawia mi ofertę reklamową przygotowaną przez mBank" - donosi czytelniczka.
Pani Edyta zażądała od telefonistki, by ta odnotowała w systemie brak zgody klientki na wyświetlanie ofert kredytowych w bankomacie. Okazało się jednak, że okiełznać bankomat nie jest tak łatwo: "Kilka dni temu ponownie korzystałam z bankomatu cash4you i pojawił się dokładnie ten sam komunikat. Zatem ponownie zadzwoniłam na infolinię mBanku i zapytałam, ile czasu trwa wycofanie mojej zgody na otrzymywanie informacji handlowych". Okazało się, że cała procedura może trwać nawet tydzień, bo bank musi powiadomić o decyzji pani Edyty wszystkich swoich partnerów.
Czytelniczka jest zła na bank. „Nie każdy ma ochotę, żeby przypadkowe osoby widziały, jaką mają zdolność kredytową. Wystarczyłoby przecież napisać: »Mamy dla Ciebie ofertę kredytową «. Bez podawania szczegółów, takich jak nazwisko czy limit. Kod PIN służy chyba do akceptacji transakcji kartą, a nie do dostępu do bankowości internetowej i ofert handlowych. Od tego jest login i hasło. Chyba powinny być jakieś granice prywatności i poufności?”.
Zapytałem o to Krzysztofa Olszewskiego z mBanku: "Rzeczywiście, od 28 maja osoby aktywnie korzystające z usług i produktów mBanku mogą otrzymywać propozycję skorzystania z kredytu gotówkowego lub karty kredytowej podczas wypłaty gotówki z bankomatów sieci cash4you. Informacja prezentowana jest wyłącznie tym klientom mBanku, którzy wcześniej wyrazili zgodę na przetwarzanie danych osobowych w celach marketingowych" - napisał mi rzecznik.
"Rozumiemy, że niektórzy klienci mogą być zaskoczeni taką formą promocji produktów, dlatego przed rozpoczęciem akcji zdecydowaliśmy się poinformować o niej klientów za pośrednictwem blogu oraz biura prasowego. Niezależnie od formy reklamy i sposobu jej przekazywania, klienci zawsze mają prawo nie wyrazić na nią zgody" - dodał Olszewski. I jest to ważne memento dla każdego z nas. Nim podpiszecie swoją zgodę na przetwarzanie przez bank danych osobowych w celach marketingowych, dobrze się zastanówcie. Bo konsekwencje wyrażenia takiej zgody mogą być zaskakujące.
Więcej o potyczkach klientów z bankami czytaj na:
Blog Macieja Samcika Finanse na Wyborcza.biz