Biznes Ludzie Pieniądze

Podatkowa abolicja medyczna upadła. Pracodawcy: to dla nas kara

Piotr Skwirowski
12.07.2010 , aktualizacja: 12.07.2010 20:16
A A A Drukuj
Pracodawcy są rozczarowani brakiem abolicji podatkowej dla pracowników, którym firmy fundują pakiety medyczne. - To kara dla nas za wspieranie publicznej służby zdrowia - mówią z goryczą.
O abolicji nie chce słyszeć Ministerstwo Finansów. - To byłoby niesprawiedliwe wobec tych, którzy podatki płacą - mówią.

O abolicję prosili resort finansów pracodawcy. Boją się, że po majowym wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego będą musieli korygować rozliczenia swoich pracowników z fiskusem i ZUS. I to za wiele lat wstecz. Sąd orzekł jednoznacznie, że "już samo posiadanie wykupionego przez pracodawcę abonamentu jest przychodem pracownika". Ten przychód to wartość pakietu. Należy ją doliczyć do pozostałych przychodów pracownika i zapłacić od niej podatek oraz składki na ubezpieczenia w ZUS.

Jednak wcześniej to nie było wcale takie jednoznaczne. Jeszcze w 2006 r. urzędy skarbowe uznawały, że jeżeli nie można stwierdzić, czy pracownik faktycznie skorzystał ze świadczeń medycznych opłacanych przez pracodawcę lub jeżeli nie można określić wartości świadczeń faktycznie otrzymanych przez konkretnego pracownika, to nie można mu przypisać przychodu. Pracodawca nie doliczał mu więc do dochodu wartości świadczeń medycznych i nie potrącał od nich zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych.

Takie stanowisko potwierdziło też zresztą Ministerstwo Finansów w piśmie PO 3-7301/722-770/WK/970 z 1998 r. Przekonywało, że "za przychód ze stosunku pracy nie uznaje się świadczeń związanych z innymi usługami leczniczymi, jeśli określenie ich wysokości na poszczególnego pracownika nie jest możliwe, np. w przypadku gdy pracodawca wydatki te pokrywa w formie ryczałtu bez względu na to, czy pracownik korzysta ze świadczeń leczniczych, czy też z nich nie korzysta". Ale od 2007 r. stanowisko fiskusa zaczęło się przechylać na niekorzyść podatników. Wreszcie sprawa oparła się o NSA.

Teraz Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej (do niedawna organizacja ta nosiła nazwę Konfederacja Pracodawców Polskich) przekonują, że majowy wyrok tego sądu to kara dla pracodawców, którzy z własnych pieniędzy finansowali swoim pracownikom pakiety medyczne, przy okazji odciążając system publicznej służby zdrowia. To na nich spadnie obowiązek skorygowania listy płac za ubiegłe pięć lat. A zaległości wobec ZUS przedawniają się po dziesięciu latach.

Pracodawcy RP mieli nadzieję, że abolicja zdejmie z nich obowiązek rozliczania zaległości. - Stanowisko Ministerstwa Finansów rodzi trudne do wyobrażenia konsekwencje społeczne i gospodarcze. Jest wyrazem braku konsekwencji administracji państwowej, burzy zaufanie społeczne do organów władzy i dowodzi arogancji państwa w stosunku do swoich obywateli, kryjącej nieudolność i nierzetelność. Koszty tego mają ponieść obywatele i gospodarka - napisali w gorzkim komunikacie.

Szacują, że z pakietów medycznych korzysta 1,5 mln pracowników. Korekta rozliczeń z fiskusem i ZUS musiałaby ich zdaniem objąć nawet połowę z nich. Spora część tych pracowników zmieniła już miejsce pracy. A to oznacza, że ściągnięcie od nich zaległych podatków i składek będzie bardzo trudne (nie będzie ich można automatycznie potrącić z bieżącej pensji). Ponadto przy poprawianiu rozliczenia z fiskusem za pięć lat wstecz konieczne będzie złożenie blisko 4 mln korekt zeznań rocznych PIT.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów