Biznes Ludzie Pieniądze

Fiskusie, pozwól nam mailować faktury

Tomasz Grynkiewicz, Rafał Zasuń
13.07.2010 , aktualizacja: 13.07.2010 09:01
A A A Drukuj
Blisko 1,5 tys. osób zebrało się na Facebooku, by zaprotestować przeciwko resortowi finansów. Powód? Upór fiskusa, który nie chce uznać faktur przesyłanych mailem. Zmiany sugerowało też MSWiA.
Faktury, rachunki
iStock
Faktury, rachunki


"Chcę legalnie wysyłać faktury e-mailem" - pod takim hasłem w serwisie Facebook protestują polscy przedsiębiorcy. Od czwartku licznik protestujących dobił do 1,5 tys. osób.

- Zacząłem działać natychmiast po artykule w "Gazecie". Gdy przeczytałem oświadczenie Ministerstwa Finansów, zawrzało we mnie - mówi Wojciech Małota, e-przedsiębiorca, który protest rozpoczął.

W zeszłym tygodniu napisaliśmy, że mimo wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego resort nie chce uznać, że faktury wysyłane mailem są równie ważne, jak te przesyłane pocztą, co oznacza, że skarbówka może nakazać odbiorcy faktury przesłanej mailem zwrot podatku VAT.

- Od zawsze przesyłam tak klientom faktury. Zawsze też prosiłem kontrahentów, by również przesyłali mi faktury mailem - mówi Małota. Podobnie jak on robią setki, może tysiące polskich firm. Bo wygodniej, szybciej i nie trzeba wydawać na znaczki ani koperty.

Małota ze znajomymi w lipcu uruchomił e-sklep z muzyką folkową. - Przeglądanie produktów, składanie zamówienia, płatność, pobieranie plików odbywa się przez internet bez naszego udziału. Faktura jest generowana przez system informatyczny i udostępniana nabywcy do pobrania ze strony internetowej - mówi. Jak zapowiada, protest na Facebooku to początek, w planie jest m.in. masowa wysyłka próśb o interpretację przepisów podatkowych do ministerstwa.

Już opisaliśmy jeden absurd - przedsiębiorcy zginają faktury wpół, by w razie kontroli wyglądały na wyjęte z koperty (obowiązku przechowywania kopert nie ma). Upór fiskusa prowadzi do kolejnych, bo prawomocny wyrok sądu dotyczy tylko jednej firmy - tej, która wygrała proces. Może ona fakturę mailem wysłać i takie odbierać. A jej kontrahenci? Według skarbówki - nie.

"Zapytałem, co mam zrobić z fakturą, którą otrzymałem od podmiotu, który dostał wyżej opisany wyrok od NSA, a ja jako odbiorca nie mam takiego orzeczenia" - pisze przedsiębiorca w serwisie prawo.vagla.pl. Z resortu finansów odesłano go do lokalnej izby skarbowej, by ta wydała interpretację. "Udało mi się porozmawiać z panią naczelnik ale ona trzyma się kurczowo rozporządzeń MF, (...) więc ostatecznie jeżeli przyjmę taką fakturę, to fiskus mi jej nie uzna".

W lutym br. zmiany resortowi finansów sugerowało też MSWiA. "Zwracam się z prośbą o rozważenia możliwości (...) dokonania zmian w zakresie nowelizacji przepisów o fakturach elektronicznych" - pisał Witold Drożdż, ówczesny wiceminister MSWiA, do resortu finansów, dodając, że "w odróżnieniu od Polski", większość krajów Unii wprowadza bardziej liberalne przepisy o fakturach i nie wymaga przechowywania papierowych wersji faktur. W liście Drożdż zauważa też, że większość firm faktury wystawia w oparciu o dane w z elektronicznych systemów księgowych, co oznacza, "że również przeprowadzenie kontroli skarbowej (...) jest prostsze, tańsze i nie wymaga fizycznej obecności kontrolera, (...) ułatwia dokonanie ewentualnych kontroli e-faktur". Od wysłania listu minęło pół roku, ale nikt z resortu na niego nie odpowiedział.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów