Czerwcowa sprzedaż detaliczna w USA spadła o 0,5 proc. w porównaniu z majem i wyniosła 360 mld dol. Eksperci spodziewali się spadku o 0,2 proc.
Czerwiec wypadł nieco lepiej niż maj, kiedy sprzedaż detaliczna spadła o 1,1 proc. (dane po korekcie).
Spadek dotknął przede wszystkim branże motoryzacyjną, paliwową i materiałów budowlanych. Podobnie ucierpieli sprzedawcy artykułów sportowych i mebli. Wzrost zanotowała natomiast branża elektroniczna i sprzedawcy AGD.
Sprzedaż detaliczna jest kluczowym elementem wzrostu gospodarczego. Ostatnie dane makroekonomiczne pokazują, że gospodarka USA, która zaczęła podnosić się z kryzysu już w połowie zeszłego roku, teraz nieco zwolniła. Jest to efekt wysokiego bezrobocia (utrzymującego się obecnie na poziomie 9,5 proc.) i końca rządowych pakietów stymulacyjnych.
- Możliwości konsumentów są ograniczone. Bezrobocie jest wysokie, a płace niskie - powiedział agencji AFP Scott Hoyt, ekspert gospodarki konsumenckiej w agencji Moody's.