Biznes Ludzie Pieniądze

Deutsche Bahn przegrywa z upałem

Bartosz Wieliński
16.07.2010 , aktualizacja: 16.07.2010 11:16
A A A Drukuj
50 stopni w przedziale i mdlejący pasażerowie - podczas upałów na niemieckiej kolei to normalka. SPD chce, by sprawę zbadała komisja śledcza. Deutsche Bahn odpowiada, że winny jest zmieniający się klimat.
Pociąg Intercity niemieckich kolei w północnej Bawarii
Fot. ALEXANDRA BEIER REUTERS
Pociąg Intercity niemieckich kolei w północnej Bawarii
Jazda szybkimi pociągami ICE stała się w Niemczech prawdziwą loterią. Przed wejściem do pociągu nie wiadomo, czy wsiadło się do takiego, w którym klimatyzacja działa, jak należy. To okazuje się, gdy pociąg ruszy, a pasażerowie nie mogą się już wycofać.

Taka podróż może się skończyć fatalnie. W zeszłą sobotę doświadczyła tego grupa uczniów wracająca z Berlina do Bonn. Na trasie temperatura w wagonach osiągnęła 50 stopni. W efekcie kilkudziesięciu pasażerów zemdlało, a w pociągu wybuchła panika. Powód? W 36-stopniowym upale przestała działać klimatyzacja. Co gorsza, obsługa pociągu przez dłuższy czas bagatelizowała problem. Gdy ledwie żywi pasażerowie przychodzili do konduktorów na skargę, ci wzruszali ramionami, mówiąc: zepsuła się klimatyzacja.

Pociąg ewakuowano dopiero w Bielefeld, czyli w połowie trasy. Na peronie czekali już ratownicy medyczni. Okazało się, że dziesięć osób jest w tak złym stanie, ze trzeba je było hospitalizować. - Jechaliśmy jak na patelni - opowiadali dziennikarzom ci, którzy czuli się lepiej. Przeciwko obsłudze pociągu policja od razu wszczęła śledztwo, zarzucając jej, że naraziła zdrowie pasażerów.

Podobne dramatyczne informacje od kilku dni dochodzą z całych Niemiec. Prasa pisała m.in. o innych pociągach, które trzeba było zatrzymać z powodu wysokiej temperatury w przedziałach oraz o kobiecie, która wybiła szybę (w nowoczesnych klimatyzowanych pociągach okien nie da się otworzyć), bo nie była w stanie znieść upału.

Przedstawiciele kolei i producentów pociągów ICE, koncernów Siemens i Adtranz natychmiast zaczęli szukać przyczyny problemu.

Z lokomotywowni, w których sprawdzali pociągi, wrócili z banalnym wytłumaczeniem. Klimatyzacja w pociągach ICE nawala, bo jest... za ciepło.

- Urządzenia pracują na granicy wytrzymałości. Dopuszczalna temperatura na zewnątrz to 32 stopnie - oświadczył rzecznik kolei, dodając, że winny jest zmieniający się klimat. Gdy projektowano pociągi, nikt nie myślał, że Niemcy może nawiedzić taka fala upałów jak w tym roku.

Tymi słowami rozsierdził cały kraj. Deutsche Bahn od dłuższego czasu zbiera negatywne recenzje z powodu częstych spóźnień i awarii ich pociągów. Niedziałająca klimatyzacja przelewa czarę goryczy.

- Oczekuję, że pociągi będą bezawaryjnie działać w temperaturze - 40 i + 40 stopni - oświadczył minister transportu Peter Ramsauer. A SPD zażądało powołania w Bundestagu komisji śledczej, która wyjaśni, dlaczego w upałach w pociągach jest tak gorąco.

- Chcemy wiedzieć, czy to nie efekt oszczędzaniu na bezpieczeństwie pasażerów. Trzeba też znaleźć winnych - mówi Florian Pronold, zastępca szefa frakcji SPD w Bundestagu.

Kolej pracuje nad rozwiązaniem problemu, ale bezskutecznie. Wiadomo jedynie, że w niektórych pociągach klimatyzacja działa bez zarzutu, a w niektórych się psuje.

Lekarze na wszelki wypadek przestrzegli seniorów i dzieci, by unikali kolei, bo długa podróż w wagonie, w którym panuje 50-stopniowy upał, może się dla nich źle skończyć.

A kolei wczoraj przybył kolejny problem. Niemieckie kasy chorych będą domagać się od niej zwrotu kosztów leczenia pasażerów, którzy ucierpieli w nieklimatyzowanych wagonach.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    28 głosów