Jorgen Bang-Jensen, prezes P4, operatora sieci Play, nie ukrywa radości. - Zakładaliśmy, że do końca roku liczba naszych klientów wzrośnie do 4,5 mln. Już dziś mamy 4 mln - chwali się.
To wciąż niewiele w porównaniu z innymi graczami komórkowymi, którzy mają 13-14 mln użytkowników, ale za to w Playu klientów przybywa w ekspresowym tempie - w styczniu tego roku było ich 3,5 mln, o 1,4 mln więcej niż na koniec 2008 r. Ok. 60 proc. kart używają klienci usług prepaid.
Wzrost liczby klientów to także zasługa wprowadzenia rok temu do polskiego prawa telekomunikacyjnego uproszczonej procedury przenoszenia numerów od jednego operatora do drugiego. Trwa ona teraz jeden dzień i jest darmowa.
- W pierwszym półroczu tego roku 60 proc. przenoszonych numerów trafiło do nas - zaznacza Bang-Jensen.
Z szacunków branżowego portalu Telepolis.pl wynika, że w pierwszych sześciu miesiącach tego roku u wszystkich operatorów przeniesiono około 300-350 tys. numerów, co oznacza, że do P4 trafiło ich 180-200 tys.
Jednocześnie rośnie też liczba klientów mobilnego internetu w Playu. Wprowadzenie go przez P4 dwa lata temu zrewolucjonizowało rynek tej usługi w Polsce. Ceny spadły o połowę, a Play przekonał do tej usługi już ponad 400 tys. osób. Rozwija się też zasięg tej usługi. Play Online działa już w niemal 700 miejscowościach, co oznacza, że może z niego skorzystać już prawie 70 proc. z nas.
Play będzie tę usługę nadal rozwijał.
- Postawimy na zwiększenie szybkości przesyłania danych. Dziś jest to ok. 1 Mb/s, chcemy, by w trzecim kwartale tego roku dać możliwie największej liczbie klientów 2-3 Mb/s - podkreśla Bang-Jensen.
Play postanowił zainteresować się również klientami biznesowymi. Jak podkreśla prezes, w ciągu najbliższych kilku lat spółka chce zdobyć 10 proc. tego rynku.
Bang-Jensen zaznacza, że wraz z liczbą klientów rosną też przychody spółki.
- W ubiegłym roku wyniosły one 1,3 mld zł, w tym zakładamy, że będzie to 2 mld i jesteśmy na jak najlepszej drodze do osiągnięcia tego wyniku - zaznacza szef P4.
Play staje się coraz bardziej łakomym kąskiem. Nic dziwnego, że coraz częściej pojawiają się informacje o możliwości przejęcia tej spółki przez innego operatora.
Kilka dni temu w wywiadzie dla "Gazety" takiego ruchu nie wykluczył Klaus Hartmann, prezes PTC.
- Każdy z dużych operatorów przygląda się Playowi, ale bardzo wiele zależy od ceny, jaką podyktuje właściciel tego operatora, oraz, co oczywiste, od wcześniejszego zbadania kondycji spółki. Trzeba sprawdzić, czy osiąga już zyski, czy ma wciąż straty. Wtedy można by pomyśleć o kupieniu Playa - mówił.
Bang-Jensen nie chce komentować informacji o potencjalnym przejściu Playa w inne ręce.
- Skupiam się na biznesie i rozwijaniu firmy, a nie na komentowaniu plotek - ucina.