Wiarygodność kredytową Polski w walucie krajowej agencja oceniła na A/A minus 1. - Oczekujemy, że perspektywy wzrostu polskiej gospodarki pozostaną solidne, wspierane przez relatywnie niski poziom zadłużenia gospodarstw domowych i perspektywy dalszego wzrostu wydajności
pracy w stosunku do głównych partnerów handlowych Polski - napisali w komunikacie analitycy
S&P. - Jednak redukcja
deficytu budżetowego może w średnim okresie uderzyć we wzrost (...) - dodali.
Agencja mogłaby obniżyć ratingi, gdyby finanse publiczne kraju nie zostały ustabilizowane. - Podobnie powrót do warunków boomu kredytowego sprzed 2009 roku i związane z tym zwiększenie nierównowagi zewnętrznej może sprawić, że ratingi znalazłyby się pod presją - napisał w komunikacie analityk S&P Trevor Cullinan.
Mimo wygranej kandydata Platformy Obywatelskiej (PO) w wyborach prezydenckich, dzięki której koalicja rządząca nie musi się już obawiać prezydenckiego weta dla swych ustaw, analitycy S&P nie spodziewają się znaczącego zacieśnienia
polityki fiskalnej przed 2012 rokiem ze względu na przypadające w roku 2011 wybory parlamentarne.
Dlatego, zdaniem Ekspertów S&P, zadłużenie sektora finansów publicznych osiągnie w 2010 roku poziom 55 proc.
PKB i w średnim okresie będzie rosło.