Biznes Ludzie Pieniądze

Konkurencja cenowa w e-handlu nie jest psuciem rynku

Michał Jaskólski, Nokaut.pl
20.07.2010 , aktualizacja: 20.07.2010 16:41
A A A Drukuj
Psuciem rynku można nazwać natomiast monopolistyczne zachowania wielu dystrybutorów i importerów, którzy działają tak, jakby internet nie istniał, a Polska nie była członkiem Unii Europejskiej - mówi Michał Jaskólski, dyrektor działu badawczo-rozwojowego w porównywarce cenowej Nokaut.pl
klawiatura
.
klawiatura
Próbują wykorzystać swoją siłę przetargową, narzucając sprzedawcom końcowym określoną politykę handlową. Już niedługo taką siłą nie będą już dysponować. Instytucje unijne dążą do maksymalnego ułatwienia wewnątrz unijnej wymiany handlowej i rozwoju transgranicznego e-commerce w ramach Unii. Zarówno dystrybutorzy hurtowi, jak i internetowi sprzedawcy detaliczni z Niemiec, Francji czy Wielkiej Brytanii powoli zaczynają wkraczać do Polski. Z kolei handlowcy z Polski zakładają firmy za granicą - np. w państwach Unii, w których stawka podatku VAT jest niższa niż u nas. W ten sposób mogą zaoferować dużo niższe ceny. Korzysta na tym konsument, który korzystając z porównywarki cen może w jednej chwili sprawdzić ceny w kilkudziesięciu sklepach.

Niedawno kupowałem sprzęt audio w jednym z niemieckich sklepów internetowych i wszystko przebiegło bez zarzutu. Nie było problemów z płatnością, przesyłka doszła po dwóch dniach. Ten sam sprzęt w Polsce kosztował o kilkadziesiąt procent drożej (co ciekawe, w każdym sklepie cena była identyczna), a czas oczekiwania wynosił kilka tygodni.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy