- Członkowie zarządu poważnie myślą o zmianie - twierdzi anonimowy rozmówca "The Wall Street Journal", zbliżony do zarządu. Według nieoficjalnych informacji
Nokia odbyła już pierwsze rozmowy z potencjalnymi kandydatami. Jeden z szefów dużej amerykańskiej spółki z branży high-tech ponoć odmówił, bo nie chciał się przenosić do Finlandii.
Nokia sprawy nie komentuje. Ale nie od dziś wiadomo, że Kallasvuo, który trzy lata temu, przejął stery w koncernie, nie ma dobrej passy.
Choć Nokia wciąż sprzedaje więcej komórek niż jakikolwiek inny producent, dała się wyprzedzić na rynku smartfonów, gdzie przebojem wtargnął
Apple i coraz prężniej rozwija się
Google. Na całym świecie Finowie mają 40-proc. udział w rynku komórek, silną pozycję w Europie i krajach rozwijających się. Ale to efekt m.in. popularności tanich komórek, na których marża jest minimalna, zaś np. Apple na iPhone'ach zarabia krocie. W ciągu ostatnich pięciu lat średnia cena telefonów Nokii spadła o ponad 40 proc.
Jak podaje Strategy Analytics, już w 2009 r. Apple wyprzedziło Nokię i zostało najzyskowniejszym producentem telefonów. Tylko w trzecim kwartale zarobiło na iPhone'ach 1,6 mld dol. (Nokia - ok. 1,1 mld dol.). Nokia sprzedała w tym czasie ponad 108 mln komórek, Apple - niespełna 7,5 mln.
Kallasvuo, długoletni prawnik koncernu, prezesem Nokii został w 2006 r. - w owym roku koncern miał ostatnią dużą premierę - model N95. Rok później na rynku pojawił się iPhone, a Kallasvuo wciąż nie znalazł nań odpowiedzi - mimo dużych nakładów na rozwój i badania (Nokia wydała prawie sześć razy tyle co Apple). Kallasvuo miał zwiększyć udział Nokii w rynku amerykańskim. W cztery lata spadł on jednak z 20 do 7 proc.
Akcjonariusze już na majowym walnym domagali się głowy Kallasvuo - są poirytowani nie tylko brakiem konkurenta dla iPhone'a czy BlackBerry, ale coraz słabszymi wynikami. W ub.r. przychody Nokii spadły o 19 proc., zysk operacyjny - aż o 76 proc. Co gorsza, w rankingu najcenniejszych marek firmy Millward Brown Nokia w rok straciła na wartości aż 58 proc., spadając z 13. na 43. pozycję.
W maju Kallasvuo głowę ocalił - w Nokii wymieniono kilku kluczowych menedżerów, a rada nadzorcza zaakceptowała plan naprawczy. Kallasvuo liczył m.in. na sukces smartfona N8 z nową wersją systemu
Symbian i zyski z usług - już w 2011 r. Nokia na internetowych serwisach (m.in. e-mail,
muzyka) ma zarobić 2 mld euro.
Ale w połowie czerwca spółka znów obniżyła prognozę finansową, tłumacząc się m.in. "konkurencyjnym otoczeniem, zwłaszcza w telefonach z wysokiej półki". Opóźnia się też premiera nowego Symbiana, Nokia postawiła na system MeeGo, rozwijany wraz z Intelem.