Biznes Ludzie Pieniądze

Bruksela: Jeśli dopłaty do kopalń, to tylko na zamknięcie

Tomasz Bielecki, Bruksela, Rafał Zasuń
21.07.2010 , aktualizacja: 20.07.2010 20:29
A A A Drukuj
Koniec z pomocą inwestycyjną państwa dla kopalń po 2010 r. ? Komisja Europejska zgadza się wyłącznie na dotacje, których celem jest ułatwienie zamykania nierentownych zakładów.
Unijne rozporządzenie, które pozwala na dotowanie produkcji i inwestycji w europejskich kopalniach węgla kamiennego, wygasa z końcem tego roku. Dlatego w Komisji już od kilkunastu tygodni trwały ostre spory na temat przedłużenia tych przepisów nawet do 2022 r. Proponował to hiszpański komisarz ds. konkurencji Joaquin Almunia, a sprzeciwiali się komisarz ds. zmiany klimatu Dunka Connie Hedegaard oraz ochrony środowiska - Słoweniec Janez Potocznik.

Uzgodniony wczoraj kompromis to zaskakująco duże ustępstwo na rzecz unijnych przeciwników węgla. Komisja jednogłośnie zaproponowała, aby prawo dotowania kopalń dotyczyło tylko pomocy w ich zamykaniu oraz było dozwolone wyłącznie do 2014 r. W myśl ogłoszonego wczoraj projektu nowego rozporządzenia kraje UE nie będą już mogły zatem wspierać działalności "operacyjnej" kopalń (dotować produkcji bądź wspomagać inwestycji), lecz wyłącznie łożyć na koszty społeczne (np. przekwalifikowywanie górników) oraz środowiskowe, czyli m.in. odwadnianie czy utrzymanie bezpieczeństwa chodników, o co trzeba dbać nawet po zamknięciu kopalń. W 2009 roku Polska z budżetu wydała na to 360 mln zł.

Jeżeli nierentowna kopalnia, która korzysta z dotacji, nie zostanie zamknięta do 15 października 2014 r., będzie musiała ją zwrócić.

- Celem propozycji jest zapewnienie ostatecznego zamknięcia niekonkurencyjnych kopalń do 15 października 2014 roku. Nie powinno być co do tego wątpliwości. Spółki muszą być rentowne bez subwencji - mówi komisarz UE ds. konkurencji Joaquin Almunia.

Dyrektywa jest wyjątkowo ważna dla Polski - ok. 60 proc. prądu produkujemy z węgla kamiennego. Śląskie spółki węglowe produkujące węgiel energetyczny - Kompania Węglowa i Katowicki Holding Węglowy - składają się zarówno z kopalń rentownych, jak i takich, które od lat przynoszą straty i należałoby je zamknąć. Ale nie zgadzają się na to związkowcy, a rząd nie forsuje zamykania kopalń, bojąc się górniczych protestów. Ponieważ żaden bank nie chce śląskim kopalniom dać kredytów na inwestycje, rząd postanowił dać na nie spółkom węglowym w tym roku 400 mln zł. I chciał zachować możliwość takiej pomocy także w następnych latach.

Ale najsilniej na rzecz przedłużenia obecnych przepisów lobbował hiszpański rząd José Luisa Zapatery.

Nacisk Hiszpanów był tak wielki, że przeciwnicy komisarza Almunii oskarżali go nawet, że działał pod naciskiem swego ojczystego rządu. Pomimo przegłosowania niezbyt pomyślnego projektu w Komisji Madryt nadal się nie poddaje i - jak mówi nam europejski dyplomata - Hiszpanie zasygnalizowali już Komisji Europejskiej, że poproszą ją o zatwierdzenie dalszej pomocy inwestycyjnej dla części swych kopalń po 2010 r., odwołując się do przepisów o świadczeniu usług ważnych dla ludności. - Komisja zajmie się wnioskiem Hiszpanów jesienią - słyszymy w Brukseli.

Polska do wczoraj nie informowała Komisji o żadnych swych oficjalnych prośbach związanych z kopalniami, ale jeśli Hiszpanie wywalczą jesienią prawo specjalnego traktowania, to - jak spekulują dyplomaci - mogą posypać się prośby innych krajów o nadanie ich kopalniom wyjątkowego statusu.

Polski rząd prawdopodobnie będzie chciał, żeby Rada UE - czyli państwa członkowskie - zmieniła propozycję Komisji i pozostawiła państwom prawo dotowania inwestycji. - Jeżeli chodzi o inwestycje, to nasze stanowisko nie zmienia się. Uważamy, że możliwość udzielania pomocy powinna być zachowana - napisał nam resort gospodarki.

Kraje UE zajmą się projektem rozporządzenia KE, które musi zdobyć kwalifikowaną większość w Radzie, tuż po wakacjach.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy