Jednocześnie potwierdził, że jest w stanie negocjować z przedstawicielami Unii Europejskiej sposoby redukcji deficytu Węgier. Zapewnienia te padły po spotkaniu, jakie odbył w Berlinie z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. W sobotę
MFW i UE zawiesiły bowiem kolejną transzę pomocy dla Węgier. Miała ona wynieść ponad 20 mld euro. Międzynarodowe organizacje domagają się od Budapesztu zmian, które pomogą utrzymać w ryzach
deficyt budżetowy.
Po spotkaniu z kanclerz Merkel Orbán przyznał, że MFW ocenia wysokość węgierskiego deficytu na 4,1 proc.
PKB. "Zapewniłem wszystkich - inwestorów i ekspertów z MFW - że na koniec roku nasz deficyt nie przekroczy 3,8 proc." - oświadczył Orbán. Dodał także, że kolejne porozumienia będą zawierane już z Unią Europejską, gdyż umowy wiążące z MFW wygasają w październiku.
"Dlatego nie ma sensu negocjować z MFW na temat długookresowych działań" - powiedział.
"Musimy negocjować z UE i uczynimy to. Będziemy pracować nad ustawą budżetową na przyszły rok w porozumieniu z UE" - dodał Orbán.
Tymczasem zarówno UE, jak i MFW mają poważne wątpliwości co do skuteczności działań, które podejmuje rząd w Budapeszcie, w celu redukcji deficytu. Ponadto według tych dwóch organizacji prognoza budżetowa Budapesztu na 2011 rok jest niejasna, a projekt reform strukturalnych w takich dziedzinach jak służba zdrowia czy transport publiczny jest "niedostosowany do prawa wspólnotowego".