Tomasz Strzymiński, prezes Fundacji Audiodeskrypcja, niewidomy z Białegostoku, postanowił podpisać umowę z siecią Plus. Dał się skusić operatorowi, bo oferuje on niepełnosprawnym 50 proc. rabatu na abonament przez dwa lata.
Wybraliśmy się ze Strzymińskim do autoryzowanego salonu Plusa w
Białymstoku i poprosiliśmy o informację, jakie dokumenty musi przedłożyć niepełnosprawny klient. Okazuje się, że wystarczy orzeczenie o stopniu niepełnosprawności oraz... oświadczenie, że ani klient, ani nikt w jego domu nie korzysta ze zniżki na opłaty za usługi telekomunikacyjne z tytułu niepełnosprawności.
Strzymiński jest zaskoczony, bo korzysta z gwarantowanej mu przez prawo zniżki w Telekomunikacji Polskiej na telefon stacjonarny.
Dopytujemy, jaka jest podstawa żądania ze strony Plusa, czy jest to wewnętrzne ustalenia Polkomtela.
- To wynika z ustawy telekomunikacyjnej, tak jest też u innych operatorów - odpowiada pracownica.Ale jak mówi rzecznik Grupy TP Wojciech Jabczyński, jego spółka takiego oświadczenia nie żąda.
Kiedy prosimy o konkretny artykuł tej ustawy, zaczynają się konsultacje z centralą. Ostatecznie słyszymy: - To jednak reguły naszej promocji. Ale to tylko oświadczenie, nigdzie nie trzeba go potwierdzać.
Strzymiński się denerwuje: - To nie ma sensu, bo czy ktoś je weryfikuje? Inni operatorzy nie mają prawa udostępniać informacji o klientach. Zapis służy tylko eliminowaniu konkurencji.
Konsultantka: - Jeśli pan podpisze, nikt tego nie będzie sprawdzał, więc w czym problem? - dziwi się.Strzymiński rezygnuje z umowy. - Aby otrzymać ulgę, musiałbym poświadczyć nieprawdę - wyjaśnia.
Prosimy Polkomtel o wyjaśnienie: "Chodzi o umożliwienie skorzystania z preferencyjnej oferty przez osoby rzeczywiście tego potrzebujące przy jednoczesnym wyeliminowaniu nieuczciwych zachowań prowadzących do nadużyć". Identyczne pismo otrzymał kilka dni temu Urząd Komunikacji Elektronicznej, który zainteresował się tą sprawą.
- Ulgę dla osób niepełnosprawnych wprowadzoną przez Plus niewątpliwie warto docenić. Jednak zastosowana restrykcja może budzić wątpliwości. Niemniej jednak taka, a nie inna konstrukcja zasad przyznawania ulg jest wyłącznie decyzją dostawcy usług telekomunikacyjnych - przyznaje Przemysław Skubisz z UKE. Ale dodaje: - UKE pracuje właśnie nad certyfikatem "operatora przyjaznego osobom niepełnosprawnym". Zapis uzależniający przyznanie jednej ulgi od korzystania przez osobę niepełnosprawną z podobnej ulgi u innego dostawcy usług na pewno nie pozwoli operatorowi na otrzymanie takiego certyfikatu.