Wynik udało się osiągnąć dzięki większej liczbie zamówień i programowi cięcia kosztów. "W drugim kwartale sprzedaż grupy Volvo kontynuowała wzrosty, co było wynikiem stopniowego ożywienia popytu na większości rynków" - napisał w oświadczeniu szef Volvo Leif Johansson. Łączna sprzedaż w grupie wzrosła o 27 proc.
Szczególnie mocne odbicie zanotowano w Azji i w Ameryce Południowej, jednak do poziomów sprzed kryzysu firmie jeszcze daleko. Volvo zapowiada jeszcze mocniejsze ożywienie na rynku ciężarówek, który w Ameryce Północnej ma urosnąć w tym roku o 20-30 proc., a w Europie o 10 proc.
- Jedyną słabością wyników Volvo jest to, że poziom sprzedaży ciężarówek nie zaskoczył i wzrósł o 42 proc. Niektórzy analitycy spekulowali, że wynik będzie mocniejszy. Znacznie lepiej szła Volvo sprzedaż sprzętu budowlanego, która wzrosła o 82 proc. w skali roku - powiedział agencji Reuters Niclas Höglund, analityk Swedbanku.
Volvo jest drugim co do wielkości producentem ciężarówek na świecie. Wyprzedza go niemiecki Daimler, który w II kwartale również zanotował duży wzrost sprzedaży.