Minister gospodarki poparł 3 tys. internautów, którzy apelują do ministra finansów na Facebooku, by faktury można było legalnie wysyłać mailem. Takie faktury dopuszcza także dyrektywa UE
Ostry bój o mailowe faktury między ministrem finansów a przedsiębiorcami toczy się od końca maja. Naczelny Sąd Administracyjny wydał wtedy prawomocny wyrok, w którym dopuścił ich wysyłanie mailem. Ale resort finansów nie chce się pogodzić z orzeczeniem sądu. Uznał, że obowiązuje ono wyłącznie w sprawie spółki, której dotyczyło. Pozostałym podatnikom, którzy zechcą wysyłać faktury mailem, w razie kontroli grożą kary. Zdaniem fiskusa faktury wysyłane mailem powinny być opatrzone tzw. bezpiecznym podpisem elektronicznym. Ale firmy podpisu używać nie chcą, bo trzeba za niego płacić.
Trzy dni temu o swoim poparciu dla żądań przedsiębiorców poinformował wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak. Wysłał w tej sprawie list do ministra finansów Jacka Rostowskiego. "Posługiwanie się fakturami sporządzanymi i przesyłanymi drogą elektroniczną oraz ich drukowanie przez obie strony transakcji przyspiesza obrót gospodarczy i pozwala firmom na oszczędności - czytamy w stanowisku Ministerstwa Gospodarki.
Resort finansów tłumaczył, że chce zaczekać, aż skończą się prace nad nowelizacją unijnej dyrektywy o VAT. Dotychczasowa wersja nie zabraniała wysyłania faktur mailem. Nowa - przyjęta kilkanaście dni temu - także tego nie zakazuje. "Ponieważ fakturowanie elektroniczne może pomóc przedsiębiorcom obniżyć koszty i zwiększyć konkurencyjność, należy zmienić aktualne wymogi VAT dotyczące fakturowania elektronicznego po to, by zlikwidować istniejące obciążenia i przeszkody. Faktury papierowe i elektroniczne powinny być traktowane równo, a obciążenie administracyjne związane z fakturowaniem papierowym nie powinno się zwiększyć. Autentyczność i integralność faktur elektronicznych można również zapewnić za pomocą wykorzystania niektórych istniejących technologii, takich jak elektroniczna wymiana danych (EDI) i zaawansowane podpisy elektroniczne. Ponieważ jednak istnieją również inne technologie, nie należy wymagać od podatników stosowania żadnej szczególnej technologii fakturowania elektronicznego" - czytamy w dyrektywie.