Słabsze zyski fińskiego giganta rynku komórkowego to efekt ostrej rywalizacji m.in. ze spółkami
Google i
Apple, które przebojem weszły na rynek smartfonów. Udział Nokii w światowym rynku skurczył się - z 35 proc. rok temu do 33 proc.
Nokia jest niekwestionowanym liderem na rynku komórek prostszych i tańszych, ale na nich nie da się osiągnąć takiej marży jak na smartfonach. W II kwartale fińska spółka sprzedała 111 mln telefonów, o 8 proc. więcej niż w II kwartale 2009 r. - z tego 24 mln stanowiły
smartfony (wzrost o 42 proc.). Ale choć Apple w tym samym okresie sprzedało tylko 8,4 mln
iPhone'ów, ma na nich znacznie wyższą marżę.
Ważą się też losy prezesa Nokii Ollego-Pekki Kallasvuo. Spółka na razie jednak nie komentuje pogłosek o jego odejściu.