PKO BP był jedynym polskim bankiem uczestniczącym w testach przeprowadzonych przez Komitet Europejskich Nadzorów Bankowych. W sumie stress-testom poddano 91 banków z 20 krajów Unii Europejskiej. Ich celem była ocena, czy sektor bankowy jest zdolny do absorbowania potencjalnych wstrząsów wpływających na wzrost ryzyka kredytowego i rynkowego.
Po ogłoszeniu wyników zadowolenia nie krył szef PKO BP. - Chociaż było to ćwiczenie czysto teoretyczne, bardzo cieszy nas świetny wynik PKO Banku Polskiego, którego współczynnik adekwatności kapitałowej znacznie przekroczył wymagane poziomy. Na tej podstawie można jednoznacznie stwierdzić, że bank jest w bardzo dobrej kondycji finansowej i wykazuje znaczną siłę kapitałową oraz odporność na wpływy potencjalnie gorszej koniunktury - powiedział Zbigniew Jagiełło, prezes banku.
Wyniki uzyskane przez PKO Bank Polski przekroczyły wskaźniki adekwatności kapitałowej przyjęte na potrzeby testów jako minimalne. W komunikacie banku czytamy: "W wyniku założonego scenariusza niekorzystnego oszacowany poziom wskaźnika adekwatności kapitałowej dla funduszy podstawowych Tier 1 osiągnąłby w przypadku PKO Banku Polskiego 15,7 proc. w 2011 r. w porównaniu z 13,3 proc. na koniec 2009 r. W scenariuszu niekorzystnym, uwzględniającym dodatkowy wstrząs wynikający z ryzyka krajów, tzw. "sovereign risk", współczynnik obniżyłby się o 0,3 pkt proc., do wartości 15,4 proc. na koniec 2011 r., w porównaniu z minimalnym dopuszczalnym poziomem 4 proc.".
Nie wszystkim bankom udało się pomyślnie zdać stress-testy. Oblał je m.in. niemiecki Hypo Real Estate. Z powodu dużego zaangażowania w amerykańskie toksyczne aktywa niemiecki rząd musiał go ratować przed bankructwem, pompując w niego 100 mld euro.
Testy oblały m.in. grecki bank ATEbank i hiszpańska kasa oszczędnościowa Caja Sur. Banki, które nie "zdały", będą musiały podnieść swoje kapitały, by zapewnić wytrzymałość na wypadek powtórki kryzysu. W sumie do spełnienia wymogów testu zabrakło im 3,5 mld euro kapitału własnego.
"Odpowiednie władze krajowe są w ścisłym kontakcie z tymi bankami, by ocenić wyniki badania i ich konsekwencje, zwłaszcza jeśli chodzi o potrzebę dokapitalizowania. Oczekuje się, że banki zaproponują plany zaradzenia ujawnionym przez stress test słabościom. Plany będą musiały być wdrożone w określonym czasie, w porozumieniu z organami nadzorczymi" - głosi raport.
Belgia, która przewodniczy w tym półroczu Unii, odrzuciła zarzuty niektórych ekonomistów i analityków rynkowych, że warunki testu nie były wystarczająco surowe, twierdząc, że badanie przeprowadzono w sposób "rygorystyczny i bardzo przejrzysty".
Komitet Europejskich Nadzorów Bankowych podał 7 lipca listę 91 banków, których wyniki stress-testów będą ujawnione. - To przywróci zaufanie na rynku - powiedział wówczas szef
Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude Trichet.