Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
Już ponad 20 banków oferuje rachunki walutowe. Najczęściej w euro, dolarach, funtach brytyjskich i frankach szwajcarskich. Ale np. w BNP Paribas Fortis do wyboru jest aż 19?walut, w Deutsche Banku - 12, a Alior proponuje 11 rachunków walutowych. Jeśli chodzi o rachunek walutowy, przypomina standardowy ROR. Możesz robić przelewy, wpłacać i wypłacać pieniądze, korzystać z bankomatów.
Takie konto walutowe można potraktować jako przechowalnię euro czy dolarów. To bezpieczniejsze wyjście niż trzymanie zielonych w skarpecie. Ma to jednak sens tylko wtedy, jeśli konto jest bezpłatne (konta nie są oprocentowane). Większość banków nie pobiera opłat za prowadzenie rachunku, ale są wyjątki. Bank BPH i BOŚ miesięcznie pobierają 5 zł, a DnB Nord 6 zł. W Millennium kosztuje to 1 euro lub funt brytyjski. Posiadacze kont we frankach szwajcarskich zapłacą 2 franki. Może być też tak, że aby otworzyć rachunek walutowy, będziesz musiał mieć konto w złotych, które może być płatne. Tak jest m.in. w Allianz Banku, HSBC, Millennium i Polbanku. O konto walutowe powinieneś zadbać, jeśli zarabiasz w obcej walucie. Jeżeli uprzesz się przy koncie złotowym, twoje wynagrodzenie, np. w euro, wpłynie na rachunek, ale bank przeliczy je na złote, choć nie zawsze po korzystnym kursie. Ale to nie reguła. Bank prowadzący konto złotowe może po prostu odrzucić przelew zagraniczny. Wtedy bez konta walutowego się nie obejdziesz.
Rachunek walutowy może ci się przydać, jeżeli często wyjeżdżasz za granicę. Mając rachunek np. w euro i płacąc w krajach strefy euro, nie poniesiesz kosztów przewalutowania. Co to znaczy? Gdybyś zapłacił w strefie euro kartą debetową dołączaną do standardowego rachunku złotowego, bank przeliczyłby euro na złote po swoim kursie. Dodatkowo (tak jest w kilku bankach) mógłby wziąć jeszcze prowizję za zamianę waluty. Przy płatnościach kartą dodaną do konta walutowego możesz śmiało zapomnieć o tych prowizjach. Płacisz w sklepie - powiedzmy - 50 euro i dokładnie tyle zniknie z twojego konta eurowego. Ale nie zawsze jest tak łatwo. Alior Bank, który proponuje 11 wariantów kont walutowych, bezpośrednio, a więc bez kosztów przewalutowania, rozlicza karty wydane do kont w dolarach, euro i funtach brytyjskich. Dla kart do pozostałych rachunków walutą rozliczeniową jest dolar. Płacąc w Rosji kartą do konta rublowego, nie unikniesz więc kosztu przewalutowania (z rubli na dolary).
Ciekawe rozwiązanie stosuje Citi Handlowy. Nie trzeba wyrabiać sobie specjalnej karty do konta walutowego. Karta debetowa do rachunku złotowego może być bowiem podpięta do dowolnego rachunku walutowego. Klient Citi nosi więc tylko jeden plastik w kieszeni. Jeżeli jedzie np. do kraju strefy euro (i ma konto eurowe), wystarczy, że zadzwoni na infolinię i poprosi o przełączenie karty na konto w euro. Przepięcie dokonywane jest w ciągu góra dwóch godzin.
Rzecz jasna poniesiesz koszt przewalutowania, jeśli zapłacisz kartą do konta eurowego np. w Czechach (euro z twojego rachunku musi zostać zamienione z koron na euro). Dlatego konta walutowe najlepiej sprawdzają się w krajach strefy euro, w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, bo w walutach tych krajów najczęściej oferowane są konta i karty walutowe.
Musisz jednak wiedzieć, że karta debetowa do kont walutowych nie jest standardem. Jeżeli chcesz otworzyć taki rachunek właśnie z myślą o podróżowaniu, masz ograniczony wybór. Takie karty wydają Alior Bank, BZ WBK, Citi Handlowy, HSBC. ING Bank i Kredyt Bank mają karty tylko do kont w euro, mBank w euro i funtach, a Pekao w dolarach i euro. Bank BPH wydaje jedną debetówkę Visa Classic rozliczaną w dolarach.
Takimi kartami możesz też wypłacać gotówkę z bankomatów. Jeśli robisz to w Polsce, bankomat wyda ci oczywiście pieniądze w złotych, przeliczając transakcję po aktualnym kursie twojego banku. Nieważne jednak, czy w Polsce, czy za granicą, nie unikniesz prowizji za taką operację. Chyba że jesteś klientem banku HSBC, bo ten nie bierze prowizji. Klienci mBanku nie zapłacą za wypłaty z bankomatów zagranicznych, a Citi Handlowego - z krajowych. W pozostałych przypadkach stawki są zróżnicowane. Np. opłata w BZ WBK (wypłaty za granicą) wynosi 1 funt, 1,5 dol. lub euro. W Banku BPH jest to 4 proc., ale nie mniej niż 12 zł. Pekao też inkasuje 4 proc. kwoty transakcji, ale co najmniej 4,3 dol. lub 2,9 euro.
Konto walutowe może być też sprzymierzeńcem posiadaczy kredytów walutowych. Od niedawna kredytobiorcy mogą spłacać raty kredytowe bezpośrednio w walucie, czyli np. kupić franki lub euro w kantorze i wpłacić je w kasie banku (w gotówce). Zamiast chodzić jednak co miesiąc do banku z ratą w kieszeni, możesz założyć konto walutowe i z niego co miesiąc wysyłać przelew na poczet spłaty kredytu. Ale w tym przypadku musisz wziąć pod uwagę koszt przelewu z konta walutowego. Prowizje za takie przelewy są bardzo zróżnicowane. Stosunkowo tanio, bo 5-10 zł, kosztuje tzw. przelew SEPA, który można dokonać tylko w euro (do banków europejskich podłączonych do systemu SEPA). Jeżeli walutą przelewu nie jest euro, pozostaje nam wysłać przelew, który potraktowany będzie jako zagraniczny. Jego koszt to zwykle od 0,2 proc., ale nie mniej niż 20-30 zł. W zależności od tego, jakim kanałem wędruje przelew, możesz spotkać dodatkowe opłaty. Banki, do których wysyłasz pieniądze, mogą pobierać np. opłatę za przyjęcie przelewu.
Ocena:
0 głosów
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX