Biznes Ludzie Pieniądze

Boni nie wyklucza podwyższenia składki rentowej i podatków

syl, pap
2010-07-26, ostatnia aktualizacja 2010-07-26 12:27

Trzeba rozważać wszystkie opcje związane z uniknięciem zagrożeń, jakie niesie deficyt budżetowy, niewykluczona jest debata publiczna o ewentualnej podwyżce podatków - powiedział minister Michał Boni w TOK FM.

Michał Boni
Sławomir Kamiński
Michał Boni
- Można sobie zadać pytanie, czy ubytki w dochodach budżetowych, wynikające z wcześniejszej obniżki podatków i składki rentowej, w wysokości 2-3 proc. PKB, nie powinny zostać odrobione - mówi Michał Boni, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów.

Jego zdaniem, w dłuższej perspektywie w grę wchodzić może podwyższenie składki rentowej lub podatków.

- Udało się nam przez ostatnie kilka lat iść w drugą stronę. Dzięki tym obniżkom podatku, składki rentowej jeszcze sprzed kryzysu, mieliśmy po prostu więcej pieniędzy w kieszeniach na początek kryzysu, co było takim polskim pakietem stymulacyjnym - mówi Boni.

Jego zdaniem skoro wszędzie na świecie padają pytania o to czy już nie wychodzić z pakietów symulacyjnych, to powstaje także pytanie czy te ubytki w dochodach budżetowych nie powinny zostać odrobione w taki czy inny sposób. - Albo lepszą dyscypliną, oszczędnościami, albo w długiej perspektywie rozważeniem tego, tym, o czym piszą ekonomiści w swoich artykułach - składce rentowej, powrocie do jej opłacania. Niektórzy przedstawiają też tezy w sprawie podatków - wyjaśniał.

Ale jak podkreśla nie jeszcze decyzji w tej sprawie. Pierwsze muszą zostać wykonane bardzo dokładnie wszystkie analizy. - Dopiero wtedy może to się stać przedmiotem większej debaty publicznej - uważa Boni.

Na pytanie o termin dyskusji o ewentualnym podwyższeniu podatków minister podkreślił, że jesteśmy w momencie przygotowania budżetu na 2011 rok. Jest bardzo ważne, jaki scenariusz zostanie wybrany. Tego lata musi być nakreślona perspektywa związana nie tylko z rokiem 2011, ale i latami 2012 i 2013.

Z kolei na pytanie o sprzedaż BZ WBK, w związku z sytuacją jego irlandzkiego właściciela, zdaniem Boniego możliwe są różne scenariusze. - Chcąc pomóc temu bankowi można szukać innych sposobów - mogą przyjść banki z innymi kapitałami, z innych krajów i ten bank kupić, a może także kupić polski bank - uważa minister.

W jego opinii ważne jest, czy uda się stworzyć dobrą instytucję finansową. - Bardziej obawiałbym się o to, czy to, co jest dobrym standardem BZ WBK, będzie punktem referencyjnym podnoszącym jeszcze w górę standardy PKO BP. Czy okaże się, że ta przewaga dużego PKO BP spowoduje, że to dobre know-how z tamtego mniejszego banku zostanie roztrwonione - mówi Boni zaznaczając, że ta fuzja nie musi być czymś złym. Przy czym, oczywiście trzeba rozważać wszystkie argumenty za i przeciw. A jest ileś argumentów za dokonaniem takiej operacji, ale też ileś argumentów przeciw m.in. to czy PKO BP będzie mógł wykonywać swoje zadania publiczne.

- Jeśli powstanie silny podmiot gospodarczy na danym terenie, to dla Polski tylko lepiej, a nie gorzej - dodał minister zaznaczył, że jest ostrożny w formułowaniu jednoznacznego stanowiska w tej sprawie.

Poza tym, jak podkreślał minister powinniśmy w UE rozmawiać o definicji długu publicznego.

- Aktywność ministra Jacka Rostowskiego w EkoFinie jest bardzo duża, wygląda na to, że politycznie mamy akceptację, by podjąć poważną debatę na temat definiowania długu i zobowiązań emerytalnych - mówi Boni i dodaje: To oznacza, że w perspektywie roku - dwóch powinniśmy wywalczyć z Eurostatem to inne liczenie długu publicznego i nie będziemy mieli takiego kłopotu.

Zobacz więcej na temat:

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

2.2

30 głosów