ChRL zwiększa wydobycie gazu na swoim terytorium. Rozwijać będzie też pozyskiwanie gazu z węgla. Oznacza to duże osłabienie dla dotychczasowych dostawców.
Do 2020 r. o połowę spadnie zapotrzebowanie Chin na gaz dostarczony w formie ciekłej, natomiast po tej dacie ChRL uniezależni się całkowicie od dostaw rurociągami - pisze "Financial Times". Powodem ma być rozwój własnego gazownictwa - głównie wydobycia gazu łupkowego oraz obróbki węgla.
Firmy zajmujące się wydobyciem gazu łupkowego patrzą z nadzieją na złoża europejskie - chińskie zarezerwowane są dla firm lokalnych. Ograniczenie importu w Kraju Środka, choć oznacza problemy dla dotychczasowych dostawców, może nie okazać się złe dla wszystkich. Chiny wciąż potrzebują technologii i know-how, który mają wyspecjalizowane firmy zachodnie mogące zyskać na planach Pekinu. Celem rządu Chin jest zwiększenie konsumpcji gazu o 8 proc. w ciągu najbliższych 5 lat.