Biznes Ludzie Pieniądze

BNP Paribas: Sytuacja Węgier zachętą do zacieśnienia polityki fiskalnej

syl, pap
26.07.2010 , aktualizacja: 26.07.2010 14:08
A A A Drukuj
Państwa unijne powinny za wszelką cenę wystrzegać się znalezienia się w tym samym położeniu co Węgry - uważają analitycy BNP Paribas.
- Doświadczenie Węgier powinno być ważną zachętą dla polskiego rządu, żeby szybko przystąpił do całościowego planu zacieśnienia polityki fiskalnej, ponieważ wyrzeczenia w postaci przyhamowania tempa wzrostu mogłyby być stosunkowo niewielkie - komentują analitycy.

Ich zdaniem powodem obecnych trudności Węgier jest stosunkowo krótki okres gospodarczego boomu i szybka akumulacja długu, którego następstwem musi być wydłużone w czasie zaciskanie pasa.

Drastyczny program oszczędnościowy obowiązuje na Węgrzech od blisko trzech lat. Był realizowany w ogólnie niesprzyjającym globalnym otoczeniu niskiego wzrostu. A skutkiem tego było bardzo wyraźne pogorszenie kondycji rynku pracy i społeczne niezadowolenie.

Dlatego zdaniem analityków wniosek z tego jest taki, że lepiej z własnej inicjatywy realizować fiskalną konsolidację przy dobrej koniunkturze niż pod presją MFW i UE przy złej.

Perspektywę dla Węgier Paribas uznaje za "zachmurzoną". Wskazuje na wyczerpywanie się społecznej cierpliwości i konfrontacyjne stanowisko premiera Victora Orbána wobec MFW.

Przed kilkoma dniami MFW i UE zawiesiły przegląd wykonania pakietu finansowego dla Węgier na sumę 20 mld dol., ponieważ rząd w Budapeszcie nie chciał się zobowiązać do dalszego usztywniania polityki fiskalnej. Zapowiedział również, że nie będzie zabiegał o nowe środki z Funduszu na lata 2011-12.

Jako skutki ochłodzenia stosunków rządu Węgier z MFW, a pośrednio z UE, Paribas wskazuje na możliwe osłabienie forinta, wyższe spready obligacji oraz opóźnienie do 2011 r. obniżki podstawowych stóp procentowych.

- Łatwo sobie wyobrazić, że bez buforu w postaci środków MFW finansowanie deficytu za pomocą samych tylko mechanizmów rynkowych, jak również prolongata dojrzewającego długu będą droższe, zwłaszcza jeśli globalny, finansowy stres nie ustąpi do końca roku, a tempo wzrostu gospodarki nie sięgnie 2 proc. rok do roku zakładanych przez decydentów - zaznaczyli analitycy.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy