Dla 680 respondentów, którym przedstawiono listę 11 potencjalnych zagrożeń gospodarczych w najbliższych sześciu miesiącach, najważniejszym z nich była właśnie groźba powrotu recesji. Takie obawy podzieliło blisko dwie trzecie ankietowanych.
Najbardziej obawiają się powrotu recesji dyrektorzy z rejonu Azji-Pacyfiku. W Europie wskazują na nie 29 proc. ankietowanych. A w
USA panuje przeświadczenie, że perspektywa dla gospodarki amerykańskiej jest niepewna.
Jak pokazuje sondaż, na drugim miejscu wśród największych zagrożeń jest ryzyko niewypłacalności rządów. Na kolejnych znalazły się duże i nieprzewidywalne wahania na rynku oraz zagrożenia wynikające z niewłaściwego zarządu korporacjami, w tym bankami.
Niskiego zapotrzebowania na swoje towary i usługi obawia się ponad jedna trzecia respondentów, dużych fluktuacji na finansowych rynkach - 19 proc., trudności w zgromadzeniu kapitału - 18 proc., niestabilnego rynku - 16 proc.
Przedstawiciele przemysłowych firm produkcyjnych, przemysłu motoryzacyjnego, górniczego i pokrewnych sektorów wskazują, że zagrożeniem są także: zmienna cena surowców, ryzyko kursowe, brak stabilizacji na głównych rynkach, na których działają.
Jednak mimo tych wszystkich obaw 86 proc. ankietowanych uważa, że ich korporacje sprostają wyzwaniom najbliższego półrocza.
EIU nie przewiduje powrotu recesji, choć nie wyklucza dłuższego okresu spowolnienia, które pogłębią działania oszczędnościowe w
polityce fiskalnej wprowadzane przez niektóre duże gospodarki świata. W dłuższym czasie oczekuje się natomiast, iż reformy strukturalne idące w parze z przeznaczeniem wydatków rządowych na cele produkcyjne będą wsparciem dla wzrostu.