Biznes Ludzie Pieniądze

Kasy fiskalne dla lekarzy, prawników i krawców

Rafał Zasuń
26.07.2010 , aktualizacja: 26.07.2010 21:58
A A A Drukuj
Od maja 2011 r. w części kancelarii prawniczych i prywatnych gabinetów lekarskich pojawią się kasy fiskalne. Minister finansów podpisał wczoraj rozporządzenie w tej sprawie
Jedna z głównych ulic Warszawy, Marszałkowska, zablokowana przez taksówkarzy w listopadzie 2003 roku. Wówczas protestowali przeciwko wprowadzeniu obowiązku posiadania przez nich kas fiskalnych
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Jedna z głównych ulic Warszawy, Marszałkowska, zablokowana przez taksówkarzy w listopadzie 2003 roku. Wówczas protestowali przeciwko wprowadzeniu obowiązku posiadania przez nich kas fiskalnych


Postulaty wprowadzenia kas fiskalnych dla prywatnych gabinetów lekarskich były zgłaszane od dawna. Posłowie wielokrotnie pytali ministra finansów, dlaczego kasy muszą instalować taksówkarze, a adwokaci nie. Resort finansów tłumaczył, że mu się to nie opłaca - na kasę fiskalną przysługuje ulga podatkowa, a prawdopodobieństwo, że dzięki kasom zwiększą się dochody budżetu z podatków płaconych przez adwokatów i lekarzy, jest niewielkie, bo prawnicy mają dużo większe możliwości oszukiwania na kasie niż sklepikarze, chociażby z tego powodu, że siedzą sam na sam z klientem.

W końcu jednak resort zdecydował się kasy wprowadzić. Jednak nie wszyscy prawnicy będą musieli je instalować - tylko ci, którzy świadczą usługi dla ludności.

W przypadku wielkich kancelarii, które obsługują wyłącznie firmy, zakup kas nie ma oczywiście sensu. Ilu prawników kupi sobie kasy? Będą je kupować częściej adwokaci niż radcowie prawni, bo ci drudzy z reguły świadczą usługi firmom. - Ilu adwokatów zainstaluje kasy? - Nie mamy takich danych - mówi Paweł Rochowicz, rzecznik Naczelnej Rady Adwokackiej. Dodaje, że adwokaci niespecjalnie protestowali przeciw kasom.

- Kupię kasę, chociaż klienci, którzy przychodzą z ulicy, to zaledwie 5 proc. moich przychodów - mówi "Gazecie" współwłaściciel sporej kancelarii z Bydgoszczy. - Na początku nie ewidencjonowałem jakichś 10-20 proc. obrotów, głównie pieniędzy za opinie prawne - mówi inny adwokat z Elbląga. - Teraz gdy kancelaria się rozwinęła, to jest tego kilka procent. Ale zdaję sobie sprawę, że są kancelarie, które na czarno zarabiają dużo więcej.

Oprócz lekarzy i prawników obowiązek instalowania kas fiskalnych będzie miała spora grupa rzemieślników rozliczających się za pomocą karty podatkowej, m.in.: krawcy, bednarze, hafciarki i kołodzieje.

Oczywiście - tak samo jak adwokaci czy lekarze - po przekroczeniu pułapu 40 tys. zł rocznych obrotów.

W przyszłym roku budżet straci na rozporządzeniu 250 mln zł. Fiskus refunduje 90 proc. kosztu zakupu kasy fiskalnej, ale nie więcej niż 700 zł. Wprawdzie w uzasadnieniu czytamy, że jest nadzieja, że w 2012 r. wpływy dzięki kasom będą większe, ale zdaniem specjalistów fiskus na dużą większą skalę niż dotychczas musi kontrolować wbijanie na kasę. Wprawdzie w zeszłym roku urzędnicy wręczyli 60 tys. mandatów za wykroczenia skarbowe związane z kasami, głównie za nieewidencjonowanie zakupów, ale to kropla w morzu. Najlepszy przykład, jak kończy się wydawanie przepisów, gdy nie ma woli skutecznego ich egzekwowania, to sprzedaż filmów na płytach. Od kilku lat przy ich sprzedaży, niezależnie od pułapu obrotów, istnieje obowiązek posiadania kasy fiskalnej. Tymczasem na ulicach dużych miast handlarze sprzedają filmy i nikt ich o nic nie pyta. Sprzedają nawet w pobliżu siedziby resortu finansów.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów